Reklama-EDynam

Artykuły Archiwalne

Polska emigracja do Australii – kolejne fale aż po dzień dzisiejszy

Autor: Monika Kowalczyk 22 stycznia 2014

 

Druga fala imigracji

Druga fala okazała się już znacznie mniejsza. Był to przełom lat pięćdziesiątych i sześćdziesiątych XX wieku, czas, kiedy w wyniku chwilowej poprawy sytuacji politycznej i zmian w przepisach wizowych Polacy mogli ponownie przekroczyć granice obcego lądu. Ten dobry okres wielu mieszkających już w Australii dipisów wykorzystało na sprowadzenie na Antypody swoich rodzin. W okresie 1956-1966 do Australii wyemigrowało blisko jedenaście tysięcy Polaków.

Jak się potem okazało byli to już zupełnie inni ludzie niż dipisi. Mieli inne oczekiwania, inne doświadczenia wojenne i powojenne. Pokolenie pierwszych imigrantów doczekało się już dzieci, które urodziły się już tu, na ziemiach australijskich. Z czasem jednak nowo przybyłe społeczeństwo polskie zaczęło się asymilować z wcześniej przybyłymi rodzinami. Pokolenie wychowane w Australii oraz przybywający z Polski doprowadzili do przekształcenia dotychczasowej więzi opartej na wspólnych doświadczeniach wojennych i emigracyjnych w związki szersze, zakotwiczone we wspólnej kulturze, języku i tradycji. Społeczność imigrancka powoli zmieniała się w społeczność etniczną – współczesną Polonię australijską – o wyrazistej tożsamości kulturowej, szerokiej i wielofunkcyjnej strukturze organizacji oraz, dzięki awansowi społeczno-zawodowemu młodego pokolenia i wyższym kwalifikacjom przybyłych, o lepszej pozycji społeczno-ekonomicznej.

Młoda emigracja (emigracja lat osiemdziesiątych)

Lata mijały, ludzie jakoś życie poukładali z dala od kraju. Zestarzeli się. Aż przyszedł rok 1981 i emigracja „solidarnościowa”. Dla pierwszej emigracji to był szok. Pierwsze zetknięcie z nową Polską, powojenną. Polską chłopów awansowanych na inteligencję w pierwszym pokoleniu. Polską parobków, cwaniaczków i drobnych handlarzy.  Bieda w kraju, żywność wydzielana na kartki, a na półkach w sklepach jedynie ocet i sól. Kto mógł, załatwiał „lewymi kanałami” paszport i wyjeżdżał za granicę. Wprowadzony w 1981 roku stan wojenny umacniał emigrantów w słuszności swoich decyzji i pozostaniu na stałe w nowym kraju. W tym czasie Australia organizowała programy pomocy dla imigrantów, zresztą robi to do dziś. Polacy coraz chętniej zbierali środki na wyjazd i przenosili się do odległej Australii. Między 1981 a 1991 rokiem osiedliło się tu około dwadzieścia pięć tysięcy rodaków z Polski. Większość imigrantów przybyłych w tym czasie na Antypody byli to ludzie młodzi, często rodziny z dziećmi, pochodzący z dużych miast i dysponujący stosunkowo wysokim wykształceniem i kwalifikacjami zawodowymi, a także dobrą, często bardzo dobrą znajomością języka angielskiego. Charakteryzowali się również dużymi aspiracjami i oczekiwaniami oraz zupełnie odmiennymi doświadczeniami niż Polacy, którzy przybyli tu trzydzieści lat wcześniej. Nie oznacza to oczywiście, że nie natrafiali na trudności

w procesie osiedlania się, w zdobyciu zatrudnienia – zwłaszcza zgodnego z kwalifikacjami, ale ich sytuacja była nieporównanie korzystniejsza niż przyjeżdżających po wojnie żołnierzy i dipisów. W tym czasie zmieniła się też cała Australia, podobnie jak inne państwa parła do przodu, rozwijała się zarówno ekonomicznie i gospodarczo, jak i politycznie oraz kulturowo, tworząc przyjezdnym doskonałe warunki do życia.

Emigracja po roku 1989 i dziś

Po przemianach politycznych w roku 1989 do Australii przybyła kolejna fala emigrantów z Polski. Byli to ludzie młodzi, dobrze wykształceni, nierzadko z bogatych rodzin. Mieli wiele cech wspólnych z emigrantami przybyłymi tu w początku lat osiemdziesiątych, ale niewiele łączyło ich z leciwymi już emigrantami, którzy przybyli na Antypody po wojnie.

Przyjeżdżali różni Polacy, ci trochę młodsi – na wizę studencką, z chęcią pozostania tu jak najdłużej i ci trochę starsi trzydziesto-czterdziestolatkowie, którzy chcą się tu nierzadko osiedlić na stałe.

Sytuacja Polaków, którzy wyjeżdżali z kraju w tym okresie, była już znacznie mniej stresująca, bo wiedzieli, że zawsze mogą wrócić do Polski, czego nie mogli być pewni wcześniejsi emigranci. Emigracja po roku 1989 ma cechy po części tylko doświadczenia, próby. Zamienia się w wędrówkę po świecie – jeśli coś się nie uda, nie trzeba zostawać za wszelką cenę, zawsze przecież można wrócić do kraju, do domu.

W tym czasie i jest w zasadzie tak po dziś dzień, Polacy emigrowali do Australii z dwóch powodów: ci młodsi pod pretekstem studiowania, nauki czy doszlifowania języka i tym samym próby ułożenia sobie swojego dorosłego życia na Antypodach, często przy tym powodowała nimi też ciekawość świata, poznawania nowych ludzi, kultury itd., i ci starci, wykształceni w kraju, decydujący się na emigrację najczęściej z przyczyn ekonomicznych i chęci polepszenia warunków swojego dotychczasowego życia. Sporadycznie już w tym czasie Polacy wyjeżdżali z przyczyn politycznych, ideologicznych, rasowych czy innych.

Komentarze

Autor

Monika KowalczykMonika kilka lat temu ukończyła studia kulturoznawcze w Wyższej Szkole Nauk Humanistycznych i Dziennikarstwa na wydziale Humanistycznym w Poznaniu, w specjalizacjach Zarządzanie instytucjami kultury, oraz Kultura popularna. Jeszcze w Polsce naukowo zajmowała się tematyką australijską. Obecnie mieszka w Kanberze. Więcej artykułów tego autora