Reklama-EDynam

Artykuły Archiwalne

Jak się do siebie zwracają w Australii?

Autor: Stan Guzinski 4 maja 2004

 

 

 Bylem w Ameryce i musze przyznac ze dziwnie sie rozmawia ze wszystkim na „ty”- szczegolnie jesli to jest szef/policjant/lekarz/urzednik…. Czy w Australii jest tak samo?

 

W Australii, jak i w Ameryce, posluguja sie jezykiem angielskim. W tym dziwnym jezyku druga osoba liczby pojedynczej i liczby mnogiej brzmia tak samo – YOU. Czyli tak naprawde nie wiadomo czy ludzie zwracaja sie do siebie przez TY, czy przez (pelne szacunku) WY. Czy do swojej krolowej jedni mowia Wasza Wysokosc, a inni Twoja Wysokosc?

Mlodsi czytelnicy moga nie pamietac, ale forma WY (czyli w tlumaczeniu na angielski YOU) byla nie tak dawno w Polsce calkiem popularna, np. „A Wy obywatelu, co sie tu po nocy szwendacie?” , a do pierwszego sekretarza tez nie wypadalo odniesc sie inaczej jak przez WY (czyli YOU). Tyle, ze w jezyku polskim te dwie formy sa latwo rozróżnialne.

Mysle, ze te jednako brzmiace formy znacznie ulatwily ludom poslugujacym sie jezykiem angielskim, gremialne przejscie na uzywanie imion zamiast nazwisk, i tym samym uczynienie stosunkow miedzyludzkich mniej formalnymi.

Faktem jest, ze w Australii 99% ludzi mowi sobie po imieniu. Prawie wszyscy przedstawiaja sie sobie z imienia i natychmiast po takiej prezentacji mozesz swobodnie tego imienia uzywac. Jesli masz 23 lata, a 83-letnia prababka twego kolegi przedstawila ci sie jako Hilda, to powinienes sie do niej tak zwracac.

Jesli obejmiesz stanowisko mlodszego pomocnika magazyniera w fabryce aut Mitsubishi, i na korytarzu spotkasz dyrektora naczelnego, powszechnie znanego jako Ricardo, to masz wrecz obowiazek radosnie wykrzknac „Hej Ricardo, jak ci leci?”. Jesli tego nie zrobisz, to Ricardo uzna to za gburowatosc, a nie za wyraz szacunku.

Gdy czasami dzwonie do roznych urzedow, to staram sie zapamietac imie osoby, ktora telefon odbiera (i przedstawia sie najczesciej z imienia i nazwiska), a nastepnie tego imienia w rozmowie uzywac. To jest bardzo uprzejme, nawet jesli jest to nasza pierwsza i ostatnia zarazem rozmowa. „Peter, czyli wedlug ciebie bede musial czekac na odpowiedz az 2 tygodnie?”.

Podczas wywiadow telewizyjnych osoby piastujace wysokie urzedy sa tytulowane (premier, minister), ale one same do dziennikarzy zwracaja sie po imieniu.

W wiekszosci przypadkow, jesli cos w sklepie ogladasz, a wiec jest szansa, ze siegniesz w koncu po portfel, to sprzedawca traktuje cie per „Sir”. Jesli jednak pojawisz sie w sklepie w rozciagnietej koszulce, z dziura na brzuchu i w plastykowych klapkach, to moze cie zdegradowac do „mate’a”, choc tez przeciez wydajesz pieniadze. Prawie nigdy nie jestes w sklepie „mejtem”, jesli masz na sobie krawat, ale juz na stacji benzynowej niekoniecznie.

Kobiety „mejtuja” mniej.

Zjawisko zwracania sie do siebie per „mate”, czyli towarzyszu, bracie, kolego, druhu, jest bardzo powszechne, a korzeni „mateship’u” poszukuje sie w czasach, gdy ludzie w Australii (farmerzy, geologowie, gornicy, budowniczowie linii telegraficznych, wedrowni postrzygacze owiec i inni) zmagali sie na smierc i zycie z surowa tutejsza przyroda i czesto ich byc albo nie byc zalezalo od pomocy towarzyszy.

Z drugiej strony, drogi mlodszy pomocniku magazyniera, nie daj sie temu wszystkiemu zwiesc. Jesli Ricardo uzna, ze powinien cie jutro z pracy zwolnic, to nawet mu powieka nie drgnie. Tyle jest warte twoje pozorne z nim kumpelstwo.

Australijczycy pochodzenia polskiego ochoczo przyjeli ten zwyczaj i zwracaja sie do siebie przez TY. Nie mam nic przeciwko temu, choc w pewnych sytuacjach po polsku nie brzmi to najzreczniej.

PS. nie wiem jak naprawde ma na imie dyrektor Mitsubishi.

PSS. wlasnie kiedy to pisalem, zadzwonila byla nauczycielka mojej corki i przedstawila sie przez telefon jako Missis X, a nie jako na przyklad Pamela. O ile sobie przypominam, z nauczycielami wlasnych dzieci nie jest sie na ty automatycznie. Byc moze maja jakies resortowe instrukcje.

 

Komentarze

Autor

Stan Guzinski

Stan GuzinskiStan pisze o Australii od 2001 roku, początkowo na stronce Australia - Życie Biznes Emigracja, a obecnie w portalu AustraLink.pl - Przegląd Australijski, którego jest założycielem i współprowadzącym. Absolwent Politechniki Gdańskiej, związany z gospodarką morską. Ciekawość świata sprawiła, że od roku 1996 mieszka w Krainie Oz. Obecnie pracuje jako oficjalny Reprezentant australijskich szkół angielskiego, college'ów zawodowych i wyższych uczelni. Pomaga w wyborze kursów i studiów, oraz w całej procedurze zapisu do australijskich szkół i uczelni i w organizacji wyjazdu do Australii. Zobacz: www.EduAu.pl Zajrzyj na fejsbuka Stana Więcej artykułów tego autora