Reklama-EDynam

Artykuły Archiwalne

Ikony literatury aborygeńskiej: O Oodgeroo Noonuccal i jej wierszach

Autor: Teresa Podemska - Abt 12 lipca 2015

Oodgeroo Noonuccal pochodziła z Queensland

Mieszkała niedaleko Brisbane. Jared Thomas, pisarz i akademik wywodzący się z rodu Nukunu, w kontekście znaczenia Oodgeroo i jej twórczości dla literatury aborygeńskiej i współczesnych twórców, powiedział:

Początkowa literatura aborygeńska – taka jak dzieła Oodgeroo Noonuccali, które w większości kocham – pokazuje utrwalone opinie białych Australijczyków lub przedstawia podporządkowanie białym ludziom. Niektórzy współcześni komentatorzy literatury kontynuują ten typ pisarstwa, ale respektowani pisarze tubylczy dekonstruują i oferują opozycję względem ideologiom, które hamują aspiracje Aborygeńskiej Australii. Niezaprzeczalnie, trudno jest krytykować Oodgeroo, ponieważ większość jej utworów niesamowicie piękna oraz mocna i skuteczna. Być może jej wyróżniające postawy były formą poetyki politycznej zastosowanej w celu reedukowania odbiorców.ii

Oodgeroo, jednogłośnie uznana za pierwszą współczesną poetkę aborygeńską, przed rokiem 1988 znana była pod nazwiskiem Kath Walker. W czasie swej młodości Oodgeroo chciała być pielęgniarką, ale z racji tego, że była autochtonką, australijski reżim owego czasu odmówił jej prawa do wykształcenia ponad podstawowego. Dzieląc los większości kobiet pochodzenia tubylczego, poetka musiała pracować jako służąca, a całą swoją wiedzę zdobyła ucząc się przez całe życie sama. Do swojego plemiennego imienia Kath Walker wróciła w 1987 roku w akcie protestu przeciwko rasizmowi, dyskryminacji tubylców i australijskiej polityce kultury głównego nurtu. W tymże roku, przeciwstawiając się obchodom dwusetnej rocznicy powstania Australii, poetka-aktywistka odesłała królowej Elżbiecie II ‘Order Zasłużonej dla Imperium Brytyjskiego Obywatelki’, którym wcześniej została uhonorowana; w jednym z wywiadów powiedziała: „z aborygeńskiego punktu widzenia co właściwie mamy celebrować? (…) nie mogę dłużej, zachowując spokój myśli i sumienie, akceptować takiego wyróżnienia.” W 1967 roku, Oodgeroo aktywnie przyczyniła się do obalenia sekcji 52 Australijskiej Konstytucji dyskryminującej tubylców, a w latach siedemdziesiątych zajmowała wiele bardzo wysokich funkcji społecznych.

Była między innymi Sekretarzem FCAATSI (Federal Council for the Advancement of Aborigines and Torres Strait Islanders) w Queensland oraz dyrektorką Centrum Edukacji i Kultury Noonuccal-Nughie na Stradboke Island, gdzie na sposób tubylczy uczono dzieci współistnienia z naturą, rozumienia własnej kultury, obyczaju i mitów, a także mądrości życiowej, tubylczej metafizyki, ‘hi-storii’ (historii i opowieści w przekazie ustnym) i tubylczych pieśni. Ogólniej rzecz biorąc, uczono rozumienia otaczającego ludzi świata z kulturowego, tubylczego punktu widzenia. Centrum eksponowało idee przynależności, zakorzenienia i wspólnoty. Jej mądrość i oddanie swemu krajowi i jego mieszkańcom doceniane były przez wszystkich tubylców, a dla wielu była duchowym i twórczym przewodnikiem. Znana na całym świecie australijska pisarka aborygeńska, Alexis Wright, tłumaczona także na jęz. polski, pisze:

Oodgeroo była nauczycielką i przewodniczką dla tysięcy, którzy odwiedzali jej dom w Moongalba, gdzie założyła Centrum Kultury Noonuccal-Nughie i Ośrodek Edukacyjny. Z jej wielkiej spuścizny poetyckiej i aktywistycznej najistotniejszy jest fakt, że pozostaje symbolem nadziei i inspiracji dla Aborygenów skądkolwiek by nie pochodzili. Oodgeroo Noonuccal jest w samym sercu duszy — tym miejscu, gdzie żyje podtrzymywany wspomnieniami duch, nasze nieustające źródło światła, nadziei na przyszłość i walki w ciężkich chwilach. Ona jest legendą, tak nam znaną jak patrzenie w niebo nocą i rozpoznawanie jasnego światła miliardów gwiazd Mlecznej Drogi. Przepływające chmury tylko chwilowo blokują to świetliste dziedzictwo; to aborygeńskie niezależne wolne myślenie, które stale się rozświetla z jej dzieła. (…) Kiedy czytam jej wiersze, czuję jak głęboko rozumiała bolesny los i przeznaczenie, które nieprzerwanie trwają w nowej rzeczywistości.iii

W czasie swej wieloletniej pracy dla społeczności tubylczych Oodgeroo wydała kilka książek poetyckich i otrzymała tytuły honorowego doktora z Uniwersytetów Macquarie i Griffith. Publikacje, które rozsławiły jej imię i twórczość to poetyckie książki We are going (Idziemy), My People (Moi ludzie) oraz Little Fella (Mały koleś), zbiór dla dzieci. Pierwsza z tych książek jest publikacją w historii literatury aborygeńskiej niemalże najważniejszą, bowiem wyznacza też początek aborygeńskiej kreatywności literackiej w piśmie. Tomik ten jest aktywistycznym wyzwaniem i oskarżeniem, ale budując ducha nadziei na lepszą przyszłość, podkreśla przede wszystkim wspólnotę tubylców i wartości aborygeńskie. Reprezentuje one aspiracje, frustracje, ‘czarną historię’ oraz postawy tubylca w stosunku do białego najeźdźcy. To tym tomiku mówią do dziś pisarze aborygeńscy na zjazdach i konferencjach, to te wiersze właśnie, z We are going, powtarzają sobie przy ognisku i na spotkaniach rodzinnych tubylcy. Drugi tomik autorstwa Oodgeroo jest nieco inny. Bogatszy w wiersze o treściach uniwersalnych, celuje też w nieco innego odbiorcę, co poetka zapowiada niebłahą, ważną politycznie, dedykacją: “dedykowane wielu ludziom, i białym i czarnym, którzy walczą o Makarrata” (porozumienie w sprawie ziemi). Tomik zawiera wiersze mocniej związane z kulturowymi przejawami życia i światów tubylców oraz podkreśla związanie Pierwszych Mieszkańców Australii z ziemią. Zabiegiem poetyckim powszechnie stosowanym w tym tomiku jest swobodne dryfowanie między językami. I chociaż zdawać by się mogło, że używając etnicznych języków tubylczych poetka wyobcowuje czytelnika nie-tubylca, to w rzeczy samej — wprowadzając jednocześnie tzw. trzeci język, jakim jest albo aborygoangielski albo jakaś jego etniczna odmiana —ma on poprzez takie zabiegi językowe możliwość poznania współcześnie brzmiącej mowy tubylczej, a przez nią – teraźniejszego świata dzisiejszego tubylca, zwykle przemieszczającego się wszak także między istniejącymi w Australii kulturami.

Zasług Oodgeroo Noonuccal w dziedzinie rozwoju literatury aborygeńskiej nie da się praktycznie przecenić. Podobnie jak Mudrooroo, Kevin Gilbert czy Jack Davis, była ona obecna wszędzie tam, gdzie potrzebna była mądra rada, determinacja oraz precyzyjne działanie i myślenie ideowe. Na Pierwszym Zjeździe Pisarzy Aborygeńskich w 1983, Oodgeroo okazała się autorką pierwszego manifestu artystyczno-społecznego dla autorów pochodzenia tubylczego. Przedstawiony wtedy program do dziś stanowi podstawę działania literackiego autorów aborygeńskich. Nic zatem dziwnego, że jej literackie osiągnięcia i pracę nagradzano różnymi nagrodami. Najważniejsze odznaczenia literackie poetki to Medal im. Mary Gilmore (1970), Nagroda Jessie Litchfield (1975), International Acting Award (Międzynarodowa Nagroda Teatralna) oraz Stypendium Pisarzy Australijskich.

Chociaż dla młodego pokolenia pisarzy pisarka jest najczęściej wzorem poety zaangażowanego, działającego zgodnie z filozofią kreacji i wspólnoty znamiennej dla kultur tubylczych, Oodgeroo uważała siebie z poetkę uniwersalną, która odwołuje się do wartości rozumianych i szanowanych przez wszystkich ludzi, a przynajmniej przez tych, którzy uważają się za dobrych i humanitarnych, szanujących pokój i równość społeczną i polityczną. Oodgeroo podkreślała, że zajmuje się brakiem humanitaryzmu w świecie, brakiem ludzkiego i kulturowego podejścia człowieka do człowieka. W Kolorowym Segregatorze czytamy:

Kiedy niegodziwiec wyszydza moją brązową skórę,

Mogę to przeżyć.

Ale kiedy wyśmiane dziecko przychodzi do domu we łzach,

Niepohamowana wściekłość pali.

Segregacja Rasowa! Pokazuje nędzny intelekt

Z rodzaju kretyna.iv

Uniwersalizm poetki bierze się z tzw. ‘czarnej świadomości‘. Pojęcie to, a zatem – metaforyczne jego ujęcia, mają początek w filozofii ‘Ruchu Czarnej Świadomości’. Filozofia ta określa i wyraża grupową i jednostkową dumę oraz determinację uciśnionych tubylców (początkowo afrykańskich) w dążeniu do powstania w obronie własnej godności i wolności, a także — imperatyw zdobycia i utrzymania należnej każdemu człowiekowi niezależności, prawa do równości i szacunku dla jego przekonań i kultury. Wolność jest determinantą istnienia, życia i bytu człowieka, grupy, narodu i społeczeństwa lub, a zatem — tylko w rejestrze definicji wolności można określić siebie i swoje możliwości. Zgodnie z filozofią ‘czarnej świadomości’, wolność nie może być określona i limitowana przez najeźdźcę gwałcącego podstawowe i naturalne prawa człowieka do egzystencji i rozwoju. Prawo to dyktuje jedynie Natura i siły wyższe, kosmiczne, które zawsze określają i wyznaczają relacje człowieka ze środowiskiem. Metafora ‘czarnej świadomości’ jest w twórczości poetki bardzo istotna, bowiem reprezentuje nie tylko świadomość uciśnionego tubylca, ale także ludzi (najeźdźców, ciemiężców), którzy zadają cierpienie i czynią zło. ‘Czarna świadomość’ w użyciu Oodgeroo wyraźnie określa wartości łączące poetkę z jej rodakami i tubylcami innych regionów Australii. W sensie literackim, ta wspólnota to najistotniejszy element jej poetyko oraz środek poetycki, jakim posługują się prawie wszyscy współcześni twórcy pochodzenia tubylczego w Australii. Innymi słowy, metafora ‘czarnej świadomości’ wyróżnia poezję Oodgeroo jako tubylczą i panaborygeńską; wszystkie wiersze poetki są eksplikacją poetycką (jej) głosu wspólnotowego, którym przekazuje nie tylko swoje własne opinie, ale przekonania i bolesne pytania wszystkich australijskich tubylców. Tym głosem jest podmiot mówiący w wierszu Nieszczęsna rasa:

Dlaczego, biały człowieku, dlaczego?

Śmiejesz się z ‘biednych czarnuchów’

mówisz, że mamy być podobni do ciebie.

Mówisz, że mamy zrezygnować z wolności i przyjemności,

Musimy być cywilizowani i pracować dla ciebie.

Dlaczego, biały człowieku?

Zostaw nas samym sobie, nie chcemy twoich kołnierzyków i krawatów,

Nie potrzebna jest nam twoja rutyna i twoje obowiązki.

My chcemy naszej starej wolności i radości, które ma

wszystko, lecz nie ty,

Biedny biały człowieku z rasy nieszczęsnej.

Wiersze Oodgeroo to w dużej mierze poezja zaangażowana i moralizująca; jej wartościujące obciążenie i wszelkie rasowe i kulturowe dychotomie mają wpływ na recepcję, która nie zawsze jest łatwa i przyjemna. Innymi słowy, czytelnik ‘biały’ czy nie-tubylec może poczuć się obcy i wykluczony, bowiem poetka szeroko stosuje oba zabiegi poetyckie – dydaktyczną i edukacyjną retorykę oraz artystyczne i symboliczne środki językowe i kulturowe. Badania recepcji literatury aborygeńskiej w Polsce i wśród Polonii australijskiej potwierdzają, że czytelnik polski najczęściej posługuje się w takich wypadkach empatią, czyli strategią czytelniczą zasadzoną na estetyce uczucia i emocji. Można z całą pewnością stwierdzić, iż w przypadku czytelników polskich, poczucie obcości rodzi się u odbiorców dlatego, że kultury tubylcze, opresja kolonialna czy reżim australijski wobec tubylców są im albo wcale albo bardzo mało znane. Ani wyobcowanie czytelnika ani wykluczenie nie są wszakże u Oodgeroo zabiegiem rozmyślnym, liczy ona raczej na czytelnika wrażliwego i otwartego, który potrafi identyfikować się z podmiotem poetyckim, który doznał krzywdy i chce o niej mówić. Taki dialog jest możliwy, gdy posługując się literacką intuicją i empatią właśnie, czytelnik ma umiejętność kojarzenia i odwoływania się do literackiej asocjacji, a także, gdy dokonuje trafnych porównań między literaturą aborygeńską a innymi literaturami świata tworzonymi w warunkach opresji i zniewolenia. W jednym z wywiadów Oodgeroo powiedziała: „myślę, że dojrzałam do tego stopnia, że wszystko co robię teraz to szukanie prawdy”. Idealny, czytelnik poetki to czytelnik, który tę prawdę odnajduje i potrafi zrozumieć, że wyrastając z ucisku polityczno-społecznego i walki o wolność, w twórczości Oodgeroo Noonuccal bezustannie dąży do wypracowania własnego stylu i własnej formy, które pozwolą na realizację własnego, czyli — tubylczego — tematu, a także własnych tubylczych treści i kulturowo zakotwiczonego tubylczego właśnie przekazu literackiego i historycznego.

Czytając wiersze Oodgeroo — mimo stale obecnego w nich protestu i oporu przeciwko opresji oraz rozdzierających serce opisów negatywnych postaw społecznych najeźdźców — słyszy czytelnik także inny głos. Jest to głos wrażliwy na piękno, naturę, obyczaj, miłość, różne wartości kultury, tradycję. Ten głos w wierszach Oodgeroo wyraża upodobanie do tych wartości w kulturze i życiu człowieka i grupy, które są ponadczasowe i zawsze pozostają poza wszelkimi podziałami. Tymi wartościami jest tradycja, umiłowanie ziemi, kultywowanie miłości, troska o przyszłość dzieci. W wersach o pięknie, roślinności, zwierzętach i istotach tubylczej ziemi aborygeńskiej, w strofach o wspólnocie i jedności, o tubylczych obrzędach, zabawie, świętach i tradycji, czytelnik poznaje tubylca zanurzonego w codzienności i jej małych i większych problemach i szczęśliwości. Uczy się o tubylcu w różnych rolach: nauczyciela, opiekuna, tancerza, myśliwego. Ze scenariusza poetyckiego znika martyrologiczna rzeczywistość Innego. Czytelnik przeniesiony zostaje w atmosferę i czas dreaming’u, czas rytuału i święta, czas pracy i snu; w czas podyktowany porządkiem wiecznym. Wraz z taką scenerią, czytelnik ma możliwość głębokiej refleksji i namysłu nad innością świata, może zadziwić się jego różnorodnością, powędrować ścieżkami nigdy dotąd przez niego nieuczęszczanymi. W tym nurcie poezji Oodgeroo prawdą, o której tak często mówiła, jest zasadzenie twórczości na wartościach własnej kultury. Prawdą zatem jest przekaz tego co dla kultur tubylczych jest rdzenne i mityczne, przy czym mit, poprzez zakorzenienie w historii i pamięci, uczy prawdy i służy przyszłym pokoleniom jako wzór i oryginał. Mit i jego historyczne i współczesne znaczenia są podstawą życia jednostki i wspólnoty. Z tego powodu, poezja Oodgeroo zawsze (re-)prezentuje tubylca w jego własnym środowisku i obejmujących go ‘czarnych’ prawach i tubylczym systemie społecznym (kinship). Nasycona tubylczą filozofią życia, poezja ta manifestuje niechrześcijański typ religii, wierzeń, światopoglądu, w ten sposób poetycko ujmując i demonstrując ‘tubylczość’. W wierszu zatytułowanym Corroboree, czytelnik otrzymuje jeden z tego typu scenariuszy poetyckich:

Upalny dzień zamiera, czas gotowania przychodzi.

Teraz między zachodem słońca i porą snu

Czas przyjemności.

Myśliwi we wzory znaczenia malują czarne ciała przy świetle ogniska

Zatańczą corroboree

Oto właśnie myśliwskim warczeniem didgeridoo zmusza ożywione stopy do dreptania, (…)

Tajemnicze dźwięki w dzikim otoczeniu,

Kiedy obnażeni tancerze wplatają plemienne opowieści

W taniec corroboree.

Jednym z elementów estetycznych mających wpływ na przyjemność obcowania z poezją Oodgeroo jest prostota wersu, a także wspomniany w innym kontekście – uniwersalizm. Obydwie te strategie stosowane są ze świadomością ich interkulturowej siły i międzynarodowego rozpowszechnienia i oddziaływania. Niewątpliwym atutem tej poezji jest też częste stosowanie tzw. bezpośredniego adresu, czyli kierowanie wypowiedzi podmiotu poetyckiego do wewnątrz-tekstowego rozmówcy (zaimki: ‘wy’ lub ‘ty’, wykrzyknik: ‘biały człowieku’), który w autorskiej projekcji czytelnika, ma zaistnieć także poza tekstem. Innymi słowy chodzi o to, aby czytelnik poczuł się tym właśnie adresowanym przez podmiot rozmówcą. Tę strategię poetycką łatwo rozpoznać:

My, którzy przyszliśmy spóźnieni do Cywilizacji

Tracąc pomost stuleci

Kiedy wytu przyszliście zdumiewaliśmy się i podziwialiśmy,

Ale z niejasnymi przeczuciami.

(…)

Sam pozostawiłeś naturę i spisałeś cywilizowane prawa.

Uwięzłeś się w nich tak samo jak zniewoliłeś konia i

inne żyjące w naturze byty.

(…)

Twoja policja zamyka twoich współplemieńców w domach z kratami,

(…)

Ale pamiętaj (…), jeśli życie ma być szczęściem,

Ty także, niewątpliwie, wiele musisz zmienić.

(…)

Warto w tym miejscu zaznaczyć, że wspomniany już tradycjonalizm, manifestujący się w poetyce Oodgeroo ‘artystyczną ideą tubylczości’ widoczną także w powyższych fragmentach, jest w jej poezji najważniejszym bodajże aspektem tej twórczości, bowiem wiedzie po obcym czytelnikowi obszarze kultury tubylczej. Obszar ten jest niewątpliwie różny geograficznie, geopolitycznie i historycznie od tego, do którego przywykł czytelnik polski. Świat poetycki Oodgeroo to nieznana, zwłaszcza czytelnikowi polskiemu kraina. To świat często niepojęty przez obcego, nie-tubylca, świat niedostępny Europejczykowi czy ogólnie mówiąc – Innemu, rządzony innymi prawami, innym systemem relacji, obyczajem, pieśnią, rytuałem. Rzeczywistość przedstawiona i plany poetyckie utworów Oodgeroo mają miejsce w świecie nacechowanym różnicą kulturową, innością i tajemniczością oraz pytaniami rodzącymi się (a raczej prowokowanymi przez podmiot poetycki) w czasie przemierzania tego świata przez czytelnika, niezależnie od tego czy jest on Innym, białym czy obcym, a którym staje się w czasie trwania swej czytelniczej podróży. W przypadku czytelnika nie-tubylca, podróż po świecie Oodgeroo nie może być łatwa z różnych względów i mowa tu nie tylko o różnicach kulturowych, bowiem gdy mowa jest o recepcji, mamy do czynienia z systemami wartości i wartościowania, a zatem – z etyką i estetyką czytania. Wziąwszy pod uwagę powyższe, nie trudno sobie uświadomić, że u nie-tubylca, czyli tzw. Innego, outsidera czy obcego — a w gruncie rzeczy u każdego człowieka — opinie i sądy estetyczne, etyczne i wartościujące zasadzają się na wiedzy o świecie, jaką człowiek, w tym przypadku – czytelnik, dysponuje. Składowymi tej wiedzy o świecie są niewątpliwie: edukacja, wyobraźnia, fantazja, umiejętność akceptacji i otwierania się na nowe, ale nie mniej ważny w odbiorze lektury, zatem poezji Oodgeroo, jest stereotyp oraz zdolność kojarzenia i konotacji, jakimi czytelnik dysponuje w chwili czytania. To one właśnie stanowią, zwłaszcza w przypadku nie-tubylca czy nie-uczestnika danej kultury, kulturowo naznaczone ograniczenia (zachodniej) czytelniczej wyobraźni ukształtowanej przez inną literaturę (w naszym przypadku — europejską lub rodzimą) i inną kulturę, a także — a co niezmiernie ważne — przez dotychczasową edukację, która nie zawsze przygotowuje do obcowania z innymi kulturami czy ludźmi kulturowo różnymi. Innymi słowy, przeszkodą, jaką napotyka czytelnik spoza kultur tubylczych czytając poezję Oodgeroo, jest jego zachodnie, więc i polskie, często eurocentryczne wykształcenie humanistyczne; wykształcenie, które może uniemożliwić łatwość poruszania się po przestrzeniach imaginacyjnych i symbolicznych poetki aborygeńskiej.

Naturalnie estetyka, którą poezja Oodgeroo zachwyca i pobudza, przejawia się w różnych treściach i środkach poetyckich, ale także w oscylacji i różnorodności środków emotywnych, wywołujących wielorakie odczucia. Jednym z takich recepcyjnych odczuć jest wspomniany powyżej efekt obcości, innym – egzotyczność poetyckiego planu. W obcych naszej wyobraźni scenariuszach poetyckich, z pomocą wspólnotowo brzmiącego głosu poetyckiego, poetka kreuje rzeczywistość kompleksową i złożoną, zakorzenioną w codzienności tubylców, ich walce o przetrwanie, w cierpieniu i solidarności, ale także w tradycjonalizmie, kolektywizmie, metafizyce istnienia życia, świata, ziemi i kosmosu, a także w jednostkowej duchowości. Istnienie i egzystencja tubylca manifestuje się w tych wierszach także w używanym przez poetkę języku. Z jednej strony, potęgując dychotomiczność i niesprawiedliwość (australijskiego) świata, język ten zasadzony jest na prostocie i bezpośredniości ekspresji, które mają wywołać u czytelnika burzliwe, zaskakujące i konfrontujące go z rzeczywistością i z sobą emocje. Z drugiej, poprzez nagromadzenie wyrazów i wyrażeń tubylczych, to właśnie użyty przez poetkę język, odbiera czytelnikowi spoza kultury możliwość utożsamienia, znacznie go wyobcowując, ale jednocześnie zastosowana przez poetkę mozaika językowo-wyobrażeniowa otwiera przed czytelnikiem wrażliwym nieznane dotąd obszary Kultury i Literatury (światowej). Piękno języka i poezji najlepiej możemy docenić, ocenić i cenić, gdy potrafimy je rozumieć dogłębnie, z wszystkimi niuansami, niezliczonymi metaforami, metaforyzacjami, semantyzacjami, ich aspektami kulturowymi, mitycznymi, historycznymi i politycznymi. Innymi słowy, możemy się językiem i wersem delektować, gdy związane są ze wszystkim co znamy, bo tylko wtedy możemy rozszyfrować znaczenia, sytuacje i sprawy, których dotykają i które objaśniają, a których konteksty kulturowe są unikalne. W przypadku, gdy poznajemy utwory literackie w przekładzie, procesy odczytywania treści i formy są jeszcze bardziej skomplikowane, ale Oodgeroo, jak często podkreślała, pisała dla czytelnika wrażliwego i ciekawego świata, bez względu na to czy jest on Aborygenem, Australijczykiem, białym czy czarnym. Jej język, mimo, iż ani na chwile nie da się zapomnieć w jakim obszarze kulturowym tej poezji się znaleźliśmy, jest zrozumiały, komunikatywny i sugestywny; pełen wyrazów-kluczy, prostych symboli, parabol i potocznych powiedzeń niesie atrybuty piękna uniwersalnego zrozumiałego dla czytelnika międzynarodowego. Ogólnie rzecz biorąc, wszelkie zabiegi i środki artystyczne, jakimi posługuje się Oodgeroo, wychodzą na przeciw trudnościom, które mogą pojawić się w odczytaniu jej wierszy.

Piękno – i nie jest to stwierdzenie odosobnione – jest wartością względną i relatywną i to czy otrzymawszy taki poetycki zbiór różności i różnic do zinterpretowania, czytelnik je odbierze czy nie jest kwestią indywidualnego czytania, ale faktem jest, że nie można obok poezji Oodgeroo przejść obojętnie, zwłaszcza, że poetka kreuje także obrazy z podobieństw, kontrastów i porównań. W Epoce kamienia łupanego podmiot poetycki mówi:

Ty także bałeś się ciemności, uciekałeś od nieznanego.

Pójdź wstecz, pamiętaj twój własny czas Alcheringa

Kiedy błyskawice były jeszcze magią i chowałeś się

Przed straszną burzą toczącą się grzmotami po niebie.

Wers po wersie, wiersz po wierszu, zauważamy, że nasz dotychczasowy, ułożony przez nas skrupulatnie, świat traci swoją jednolitość i spójność. Wraz z poznawaniem tej poezji, z jej lekturą, nasz światopogląd staje się szerszy i pełniejszy i nie możemy już dłużej pozostać w swym ‘zadufaniu’ kulturowym, ani tym bardziej w ignorancji. Piękno i tematyka, sceneria i klimat innej poezji i świata wkrada się w nas i nasz dotychczasowy byt licznymi przykładami, w których porównanie i odniesienie do wspólnej wszystkim ludziom rzeczywistości zmusza do refleksji. My, ‘biali’, Europejczycy, inni, obcy, jacykolwiek (!) także kiedyś baliśmy się (a przecież boimy się do dziś) błyskawic. Podobne przeżycia odczuwamy, gdy, odkrywając świat prawdziwie tubylczy (Corroboree), odwołuje się poetka do pamięci mitycznej niezliczonych przestrzeni jaźni. W poetyckim „rytmie kołyszących się ciał”, tańcu, obrzędzie, muzyce, odradza się zakorzeniony w każdym nas, w każdym człowieku, mit i ludzka wspólnotowość. Te same, o których, wcale nie aż tak dawno, uczyliśmy się dopiero od Junga. Inne uniwersum pojęciowe tego wiersza: „gamowce na krawędzi światła”, to świat przyrody, natury, metafizyki i mistyki:

Stuk – puk stuk w rytmie kołyszących się ciał

Tańczących corroboree.

Podobnie jak duchy wielkiej ciemności wkoło

Upiorne – gamowce stoją niewyraźne na krawędzi światła

Obserwując corroboree.

„Krawędź światła” to metaforyczna sygnalizacja tego co dla człowieka nigdy nie pojęte, odniesienie do przestrzeni wyobrażeniowej (innego świata), której za życia nigdy nie poznamy. W poetyce dreamtime’u to sfera odwiecznie nurtującego człowieka snu, życia i przeznaczenia, ale także sfera przeszłości historycznej zapisanej wzrostem drzew oraz przyszłości naznaczonej i trwaniem (drzew, życia) i niewiadomą. Ale to nie jest jedyna możliwa interpretacja, bowiem ‘gamowce stoją na krawędzi, obserwując’. A zatem drzewa uczestniczą w ludzkiej egzystencji i życiu. Trafny to, mocny i jakże plastyczny obraz poetycki; zobrazowanie tubylczej kultury zakorzenionej w holizmie, tradycji ustnej, antropomorfizmie. Gamowce, jak każde żywe stworzenie na Ziemi są współmieszkańcami, współtowarzyszami, współobywatelami Ziemi i Świata; stojąc na krawędzi światła nieustanie przypominają o sile życia Przyrody i relacji przyrody z człowiekiem, stojąc na granicy światła, stoją na straży życia i śmierci. Dodajmy, że użycie środków antropomorficznych w twórczości Oodgeroo jest celowe i programowe. W wywiadzie z Jimem Davidson’em dla Meanjin (1977) mówi:

Aborygeni są konserwatorami, stoją na straży ochrony przyrody, są opiekunami przyrody, chciałam to wskrzesić, mówić o tym w tym co piszę. W ostatniej części Stradbroke Dreamtime używam imion dzieci dla drzew. Mam nadziej, że dzieci będą kojarzyły drzewa z życiem, a nie z ich botanicznymi nazwami.

We wszystkich swoich wypowiedziach, nie tylko poetyckich, poetka konsekwentnie stosuje prosty komunikatywny język. Jej inklinacja do prostoty i celności języka ma niewątpliwie początek w umiłowaniu własnej kultury, w której do dziś słowo mówione ma większą moc niż słowo pisane. W przytoczonej już rozmowie dla Meanjin czytamy:

Czułam, że poezja jest doskonałym środkiem ekspresji dla Aborygenów, ponieważ są opowiadaczami i pieśniotwórcami, pomyślałam, że poezja będzie do nich mówiła bardziej niż cokolwiek innego.

Nie myliła się, jej książki rozchodziły się szybko, dzieci uczyły się jej wierszy na pamięć. Jej niewyszukane słowa, gdy udzielała wywiadów czy przemawiała na zjazdach, cieszyły tubylców. Często ją cytowano, bowiem jasną potoczną składnią mówiła o tym co boli, z czym trzeba walczyć, jak pisać, jak uczyć. Dziś wznowienia jej wierszy znikają z półek tak samo jak kiedyś. Stała się klasykiem literatury aborygeńskiej i australijskiej. Prostota jej wiersza i wersu to niewątpliwie udana poetycka próba odwzorowania lub podtrzymania tubylczej opowieści, zwanej ‘story’. Zarzuty krytyki sprzed lat, że naśladuje wers znanych poetów australijskich nie wytrzymały próby czasu. Nie ma chyba autora czy twórcy aborygeńskiego, który nie wspomniałby poetki lub nie wylistował jej zasług dla literatury aborygeńskiej i ruchu pisarzy tubylczych. Jest twórczynią, idealnej tubylczej mówionej i pisanej formy poetyckiej, powołanej dla odzwierciedlenia tragedii społeczeństw tubylczych. Jest pisarskim ‘archetypem’, do którego sięgają wszyscy współcześni poeci, w czasie swoich własnych poszukiwań poetyckiej formy, która przekazałaby tubylczy akt opowieści, jakim jest ‘story’. Tej formy będzie szukał przez całą swoją twórczą drogę Lionel Fogarty, który pragnie stworzyć wiersz, który przekaże dramat, gest, kontekst naturalny, w którym opowieść się toczy. Nic dziwnego, że Oodgeroo uzyskała wielki szacunek wśród swoich rodaków: braci i sióstr, jak mówią o sobie australijscy tubylcy. Jej skromny, mocny, rytmiczny, onomatopeiczny wers odwzorowuje rytm życia i śmierci, a w nim — rytm tubylczego bytu: codziennego, wielopokoleniowego już oporu i uporu, aby zachować własną kulturę, tożsamość, języki, obrzędy, obyczaje. Podczas czytania wierszy Oodgeroo czytelnik poznaje piękno nigdy wcześniej przez siebie nieokreślone. Przetworzenie go i przetransferowanie we własny lub przynajmniej rozpoznawalny świat to kwestia odczytania obrazu kreślonego wrażliwością i determinacją aborygeńskiej poetki. Poetki, która z upodobaniem i wytrwałością zostawia czytelnika z problemem, jeśli nie do rozwiązania, to przynajmniej do przemyślenia. Problemem tym jest naturalnie kwestia sprawiedliwości i humanitaryzmu. Poetka pyta o istotę i realia człowieczeństwa, dobro i dobroć człowieka względem człowieka, mówi o uczłowieczenie świata i skłania do namysłu nad sobą samym – człowiekiem w świecie i kosmosie na przestrzeni wszechczasów.

Istotnym wyróżnikiem estetyki i etyki pisarskiej Oodgeroo jest poetyka powtórzenia. Stale powtarzane pytania wzmacniają napięcie i uwagę, wpływają na etykę czytania. Przeżycia estetyczne wywołuje poetka lapidarnie podaną mądrością i prostą prawdą faktu albo treścią wywołującą reakcję uczuciową. Stąd, jedną z najczęstszych reakcji estetycznych, z którą pozostawiony jest czytelnik wierszy aborygeńskiej poetki jest silna emocja, a w konsekwencji – szeroki wachlarz refleksji życiowej, której towarzyszy głęboka empatia, zrozumienie i współ-czucie, które nie pozwalają zapomnieć, że w ludzkim, naszym wszak jednostkowym, istnieniu wszystko jest kwestią Balansu,v ale także mocy od nas niezależnych: Kosmosu, Natury, Ewolucji, którym człowiek jest poddany:

Rzuć monetę:

Życie czy śmierć.

Krewnym śmierci

Jest Życie,

A życia

Śmierć.

Światło przybywa

Przed ciemnością.

W życiu oczekujemy

Narodzin śmierci.

Świat Oodgeroo jest pełen niewiadomych. Poznawanie go to podróż, w której rzeczywistość często odsłania się z dychotomicznego punktu widzenia: zło – dobro, znane – nieznane, białe – czarne, brzydkie – piękne. Nie jest to najszczęśliwsza odsłona, ale zgodna ze strategią autorską, pozwala na kontemplację świata, który cierpliwie lub mniej cierpliwie czeka, aby się go nauczyć, dostrzec, poznać, docenić. Naturalnie, społeczno polityczne zaangażowanie pisarki ma duży wpływ na jej twórczość (jak zawsze, gdy mowa o literaturze zaangażowanej), stąd wiersze Oodgeroo są moralizatorskie: piętnują złe postawy ‘białych’ (Australijczyków), prezentują stereotypowe obrazy współżycia tubylców i ‘białych’ zasadzone na pojęciach ‘niższości’ i ‘wyższości’ oraz na szablonach i przesądach zakorzenionych w Australii, jednakże, mimo tych umoralniających wartości, poezja Oodgeroo jest wyjątkowa w sposobie, w jaki ujmuje głęboki szacunek do życia, istnienia i współistnienia. Z tego powodu, nie ważne jest, że trudno interpretować poezję Oodgeroo kierując się tylko wartościami estetycznymi: to nie te wartości przykłada ona sama do swej poezji. Siła tych wierszy leży w ukazaniu losu tubylczych mniejszości społecznych i brak możliwości kontrolowania własnego życia i świata, a w nich tubylczego dreaming’u. W wierszach Oodgeroo nie ma ani antagonizmu ani agresji, które tak często odzywają się w twórczości poetyckiej i prozatorskiej autorów pochodzenia tubylczego. Twórczości i twórczej dydaktyce Oodgeroo służy chętnie przez nią stosowana poetyka budzenia empatii. Swą poetykę Oodgeroo posiłkuje także specyficznym, a stosowanym także przez innych tubylczych artystów, dekorum, które stanowią słowa-ikony w jęz. angielskim i w różnych językach tubylczych.

Większość opracowań o twórczości Oodgeroo zajmuje się głównie jej pisarstwem i działaniem altruistyczno-aktywistycznym, ale talent Oodgeroo rozciągał się także na malarstwo, teatr i film.

O swojej pasji malarskiej mówi:

Well I’ve written the books … but my love is really the paintings. I was doing paintings at school … when I topped the class on my paintings and on English.  But what happened when I was in the civil rights movement was that I could see the need for the written word … that was very important.

Na zakończenie opowieści o Oodgeroo z prastarego plemienia Noonuccal, właściwym będzie przytoczenie jej wiersza skierowanego do najstarszego syna poetki, Bejam’a, który — kontynuując pracę matki o uznanie prawowitej pozycji tubylców w ich własnym kraju, Australii — założył organizację zwaną “Oodgeroo of the tribe Noonuccal, custodian of the land Minjerriba, peace, prosperity and healing, Sacred TREATY Circles”. Bejam i jego współpracownicy działają na rzecz podpisania traktatu porozumienia między rządem a tubylcami, a także na rzecz wdrażaniu w australijskie życie społeczne tzw. Polityki Pojednania. Wiersz ukazuje poetkę w roli zatroskanej matki, kobiety wychowującej dzieci w australijskich rasistowskich warunkach apartheidowskiego reżimu, gdzie nadzieja pozostaje w sferze marzeń, a nazbyt bolesna przeszłość musi być przemilczana.

Mój Syn

Dla Denisa

Mój synu, twoje zmartwione oczy wpatrują się w moje,

Zdziwione i przez koloru obrysy zranione.

Twoja czarna skóra aksamitna jak welwetu połysk;

Cóż ja powiedzieć Tobie mogę, mój synu?

Mogłabym Ci opowiedzieć o złamanym sercu, zajadłej nienawiści

Mogłabym opowiedzieć o zbrodniach co hańbą ludzkości,

O brutalnym bezprawiu i oszczerstwa aktach,

O gwałtach, mój synu, i morderstwach;

Ale opowiem o męstwie i delikatności w zamian

Kiedy istnienia się czarne i białe splatają,

I ludzie w braterskiej dobroci się mieszają –

To opowiadałabym Tobie, mój synu.

Z powodu emocji jakie budzą wiersze poetki: podziwu, zaskoczenia, żalu, sprzeciwu czy ciekawości, a także z powodu mnożących się pytań o współ-istnienie człowieka z człowiekiem bez względu na różnice, które ich dzielą, poezja Oodgeroo może być odczytywana poprzez literackie uniwersalia. Stąd, choć wszelkie kategoryzacje zwykle bywają mylące, można zaryzykować stwierdzenie, że twórczość Noonuccal ma dwa wyraźne akcenty. Pierwszy to nostalgia za rajem utraconym tubylców, drugi – pretensja do ‘białych’ (ludzi w ogóle) za brak humanitaryzmu oraz niechęć do zrozumienia Pierwszych Mieszkańców Australii.

Oodgeroo zmarła w wieku siedemdziesięciu trzech lat w 1993 roku. Jej wiersze oraz wiersze i prozę wielu innych poetów aborygeńskich w języku polskim można znaleźć w publikacji pt. Świat tubylców australijskich. Antologia literatury aborygeńskiej (2003) oraz Poezja dzisiaj, nr 106 (2014).

i Kath Walker.

ii “Taste good iny?”: Images of and from Australian Indigenous Literature. Jared Thomas speaks with Teresa Podemska – Abt. In: Text Matters. A Journal of Literature, Theory and Culture, 2010, nr 1, 291-309.

iii Wright, Alexis (2008) A Weapon of Poetry. In: Overland, nr 193, 2008, 19-27.

iv Wszystkie przytoczone tu utwory i wypowiedzi są tłumaczone przez autorkę tego eseju. Cytaty pochodzą z wcześniejszych publikacji jej autorstwa.

v Balans. In: Świat tubylców australijskich. Antologia literatury aborygeńskiej, 2003, Kraków.

Komentarze

Autor

Teresa Podemska - Abt

Teresa Podemska - AbtPonad 30 lat temu, gdy przyjechałam do Australii, niewiele wiedziałam na temat oryginalnych mieszkańców tego kontynentu - Indigenous Peoples, znanych nam jako Aborygenów. W czasie tutejszych studiów szybko się zorientowałam, że na moich oczach dzieje się tu HISTORIA – walka tubylców o niepodległość kulturową, o zachowanie tożsamości na własnej ziemi, o utrzymanie tradycji ... Więcej artykułów tego autora