Reklama-EDynam

Artykuły Archiwalne

Park Narodowy Kościuszki i wyprawa na Górę Kościuszki

Autor: Joanna Stachowiak 17 listopada 2014

Park Narodowy Kościuszki

jest największym parkiem narodowym w stanie Nowa Południowa Walia (stolicą tego stanu jest Sydney). Pokryty śniegiem w zimie i dzikimi kwiatami górskimi w cieplejsze miesiące, oferuje szeroki wachlarz szlaków turystycznych oraz zimowych atrakcji (narty, snowboard, wyciągi krzesełkowe). Lato jest najbardziej popularnym miesiącem do odbywania pieszych wędrówek górskich. Wielu turystów zwiedza te okolice także zimą oddając się snowshoeingowi (zyskujący popularność sport, polegający na chodzeniu po śniegu w specjalnych butach śniegowych), jeździe na nartach czy snowboardzie. Park umożliwia miłośnikom sportów zimowych wybór stoków narciarskich o różnym stopniu trudności. Do najpopularniejszych miejscowości narciarskich należą Thredbo, Perisher Valley, Guthega, Charlotte Pass, Jindabyne, Selwyn Snowielfds i Smiggin Holes. Dobrze oznakowane ścieżki Parku Narodowego Kościuszki umożliwiają piesze wędrówki także w zimie. Skorzystać można z wielu form oferowanego tu zakwaterowania (motele, hotele, niezależne apartamenty, wille, bed & breakfast).

Park Narodowy Kościuszki został w 2008r. wpisany na listę australijskiego dziedzictwa narodowego oraz uznany za Rezerwat Biosfery UNESCO, obok czternastu innych australijskich parków przyrody. Znajdują się tu liczne historyczne chaty, wapienne jaskinie, stoki narciarskie, jeziora polodowcowe, punkty widokowe, szlaki spacerowe oraz

 najwyższy szczyt Australii – Góra Kościuszki, wznosząca się na wysokość 2228m n.p.m.

Widok  z Mt Kosciuszko Australia

 Widok z Mt Kosciuszko

Do Parku Narodowego Kościuszki wybrałam się wczesną jesienią, czyli na początku marca. Podróż z Adelajdy w Góry Śnieżne trwała kilka godzin. Jej pierwsza część to lot do Canberry, gdzie zatrzymałam się by zobaczyć zieloną stolicę Australii. Udało mi się skorzystać z bezpłatnej sesji z przewodnikiem, po parlamencie australijskim (Parliament House). Takie sesje odbywają się trzy razy w ciągu dnia (10:00, 13:00 i 15:00), siedem dni w tygodniu. Można podczas nich poznać historię parlamentu i zwiedzić gmach rządu, obejrzeć znajdujące się tam dzieła sztuki i wystawy. Istnieje też możliwość obejrzenia obrad dwóch izb parlamentu i wzięcia udziału w sesji pytań która odbywa się podczas obrad parlamentu o godzinie 14:00 w każdej z izb.

Odległość z Canberry do Thredbo to zaledwie 150 km. Thredbo przywitało mnie pięknym zachodem słońca i bardzo dobrą widocznością. Słońce zaszło już ok 7 wieczorem. Postanowiłam wybrać się na spacer by zwiedzić najbliższą okolicę i odetchnąć świeżym górskim powietrzem. Ku mojemu zdziwieniu Thredbo świeciło pustkami, mimo że był to piątkowy wieczór. Na kolację wybrałam się do znajdującej się na głównym placu miasteczka (Village Square) restauracji w europejskim stylu, serwującej tapas z wielu krajów świata. Znalezienie restauracji czy baru po zmroku nie było łatwym zadaniem. Miasteczko zdawało sie być uśpione. Kolejnego dnia, wybierając się w góry i zahaczając o kawiarnię na tym samym głównym placu Thredbo, zauważyłam jednak kilka innych restauracji mieszczących się w willach oferujących zakwaterowanie.

Thredbo usytuowane jest pomiędzy Thredbo River i główną drogą dojazdową – Alpine Way

Miasteczko nie jest duże, łatwo eksplorować je pieszo. Znajdują się tu hotele, górskie apartamenty, kwatery, miejsca piknikowe oraz kilka sklepów, kawiarni i restauracji. To tu można zagrać w golfa na najwyżej położonym polu golfowym w Australii, czy doświadczyć górskiego wiatru we włosach podczas przejażdżki bobslejem. Ta górska miejscowość jest popularna ze względu na piękne widoki oraz doskonałe warunki do jazdy na nartach w sezonie zimowym, a także liczne górskie szlaki dla miłośników pieszych wędrówek.

Latem i jesienią aktywny jest wyciąg krzesełkowy prowadzący z Thredbo do restauracji Eagles Nest położonej na wysokości 1937m. n.p.m, z której można kontynuować wędrówkę na szczyt Góry Kościuszki. Thredbo jest bazą wypadową nie tylko na najwyższy szczyt Australii. W wiosce swój początek mają liczne szlaki alpejskie z których można podziwiać piękne zakątki Parku Narodowego.

Pierwszy dzień powitał mnie pięknym widokiem na Góry Śnieżne.  Postanowilam przeznaczyć go na aklimatyzację i poznanie najbliższej okolicy.

Moją uwagę w pierwszej kolejności przykuli rowerzyści zjeżdżający ze stromych stoków na rowerach górskich. Z oddali sprawiali oni wrażenie jakby zjeżdżali po pionowej trawiastej ścianie starając sie przy tym balansować. Góry Śnieżne dostarczają adrenaliny miłośnikom sportów ekstremalnych, nie tylko zimą.

W Thredbo można też skorzystać z 700 metrowej linii bobslejowej (całoroczny tor saneczkowy), z której roztaczają się piękne widoki.

Thredbo, Australia - bobsleje

Thredbo – tor bobslejowy

Pierwszą wycieczkę widokową odbyłam do przełęczy Charlotte Pass

W tym celu podjechałam z Thredbo do Perisher Valley (Alpine Way), następnie Drogą Kościuszki do wioski Charlotte Pass. Dotarłam do punktu widokowego, skąd można podziwiać panoramę gór śnieżnych.  Przełęcz dostępna jest dla pieszych jak i rowerzystów. Mają tu swój początek liczne szlaki. Charlotte Pass to znajdująca się na wysokości 1837m n.p.m. przełęcz górska w paśmie Kangaroo Ridge. Przełęcz została nazwana na cześć Charlotte Adams – pierwszej Europejki która zdobyła Górę Kościuszki (1881r.). Zimą Charlotte Pass jest całkowicie pokryta śniegiem. Notuje się tu najniższe australijskie temperatury, często spadające poniżej -10°C. Najniższą temperaturę odnotowano 28 czerwca 1994: -23°C. W niewielkiej wiosce Charlotte Pass znajdują się głównie hotele i wyciągi. Jest to najwyżej położony australijski resort, który zazwyczaj oferuje dużo śniegu. Wioska narciarska Charlotte Pass latem jest zamknięta.

Jeszcze tego samego dnia postanowiłam odbyć wędrówkę szlakiem Illawong, który jest według mnie jednym z najciekawszych górskich ścieżek Parku Narodowego Kościuszki. Z miasteczka Guthega szlak ten wiedzie poprzez Blue Cow Creek i wzdłuż Snowy River aż do schroniska Illawong Lodge (odległej górskiej chaty, zamknietej dla turystów) i mostu wiszącego nad Snowy River, przypominającego ten z filmu Indiana Jones and The Temple of Doom (1984). Potok Blue Cow Creek można przekroczyć korzystając z flying fox (latający lis), jednak bezpieczniejszą opcją jest po prostu przejście drewnianym mostem.

Illawong Track, Australia

W dordze do Illawong Lodge

Z mostu wiszącego nad Snowy River rozpościera się widok na całą dolinę. Powszechne jest tu fly fishing czyli wędkarstwo przy użyciu specjalnej wędki i sztucznej muchy jako przynęty. Dwoje wędkarzy łowiących ryby w Snowy River w okolicach mostu wiszącego, było jedynymi napotkanymi przeze mnie osobami tego dnia na szlaku.

Widok z Suspension Bridge, Illawong Track, Australia

 Widok z mostu nad Snowy River

Joanna Stachowiak, Suspension Bridge, Illawong Track, Australia

Suspension Bridge – Illawong Track, Illawong Lodge w tle

Kilka słów o Illawong Lodge

W 1956 r Administracja Parku Narodowego Kościuszki podjęła decyzję o przekształceniu wybudowanej w 1927r. zniszczonej górskiej chaty w bardziej solidny górski domek. Lodge jest utrzymywany przez członków stowarzyszenia Illawong Ski Tourers, które wybudowało także znajdujący się w pobliżu most wiszący. Lodge można wynająć bądź zarezerwować. Od strony zachodniej znajduje się tu małe schronisko, mogące pomieścić kilka osób na wypadek zamieci śnieżnej, wyposażone w wodę, koce i artykuły pierwszej pomocy. Szczegóły znajdują się na stronie Stowarzyszenia Illawong Ski Tourers: http://www.illawong.asn.au/Home/tabid/1312/Default.aspx).

 

Drugi dzień przeznaczyłam na zdobycie Góry Kościuszki

Wyprawa ta miała być punktem kulminacyjnym pobytu w Górach Śnieżnych. Najwyższy szczyt Australii można zdobyć wybierając kilka różnych opcji wędrówki. Najłatwiejszą, wymagającą najmniej wysiłku, choć niekoniecznie najciekawszą opcją jest skorzystanie z wyciągu krzesełkowego z Thredbo, do wysokości 1920 m, gdzie znajduje się najwyżej położona restauracja Australii – Eagels Nest, czynna przez cały rok. Stąd wejście na najwyższy szczyt Australii wiąże się z pokonaniem około 5 km dość łagodnym szlakiem.

Ja postanowiłam wydłużyć swą wyprawę na Górę Kościuszki, by móc zobaczyć jak najwięcej urokliwych miejsc w drodze na jej szczyt. Opracowany przeze mnie szlak wiódł najpierw łagodną ścieżką z Thredbo na zachód wzdłuż Thredbo River do punktu Dead Horse Gap, gdzie zrobiłam pierwszy przystanek.

Trawa w pobliżu Thredbo River miejscami pokryta była lodem i zmrożonym gradem, który spadł poprzedniego dnia. Najwyraźniej poranne słońce nie zdążyło jeszcze ogrzać zacienionych zakamarków. Z punktu Dead Horse Gap szlak wiódł bardziej stromą ścieżką wśród eukaliptusów Snow Gum i wielkich głazów granitowych.

Thredbo River, Australia

Thredbo River

Po drodze z Dead Horse Gap natrafiłam na małego węża:

Waz - Dead Horse Gap, Australia

Szlak ten ostatecznie dochodzi, nieco powyżej restauracji Eagles Nest, do głównej drogi wiodącej na Szczyt Kościuszki. Odcinek drogi od znajdującego się nieco powyżej stacji wyciągu krzesełkowego Kościuszko Lookout, do samego szczytu, jest mniej ciekawy. Droga wyłożona jest metalowymi kratami by zapobiec osuwaniu się ziemi i ułatwić wędrówkę. Psuje to jednak, według mnie, naturalny górski charakter.

Zarówno szlak z Thredbo w kierunku Dead Horse Gap, jak i odcinek drogi który wiódł z Horse Gap do punktu w którym szlak łączy się z główną drogą na szczyt, były w zasadzie nieuczęszczane. Napotkałam na tym odcinku zaledwie kilka osób podczas 3 godzin intensywnej wędrówki. Kolejna część trasy którą sobie wyznaczyłam, wiodąca już główną drogą, nie była tak komfortowa i przyjemna. Na najwyższą górę Australii wchodziły całe rodziny z dziećmi i wycieczki. Większość z nich wjechała wspomnianym wyżej wyciągiem krzesełkowym na wysokość 1920 m skracając sobie drogę na szczyt. Natomiast gdy ja pieszo zbliżałam się do najwyżej położonego punktu Australii (a było to około godziny 15:00), większość uczestników szlaku była już w drodze powrotnej, zapewne by zdążyć na ostatnią podróż kolejką krzesełkową do Thredbo.

Słońce towarzyszyło mi podczas calego podejscia. Gdy dotarłam na wysokość 2228 m n.p.m, na szczycie nie było nikogo innego. Miałam więc okazję przez parę chwil delektować się ciszą i pięknym widokiem w zupełnej samotności. Można powiedzieć, że byłam chwilowo jedyną osobą w Australii znajdującą się na jej najwyższej geograficznej wysokości. Chwilowo, gdyż wkrótce dotarli tam kolejni turyści, którzy zakłócili urokliwą ciszę swoją dyskusją na temat tuńczyka na kanapce.

W drodze powrotnej postanowiłam wydłużyć wędrówkę i dotrzeć do Seamans Hut. Jest to górska chata, w której można schronić się w sytuacji awaryjnej. Znajduje się w niej księga wpisów, w której umieściłam adnotację o mojej wizycie i wejściu na najwyższą górę Australii. Chata powstała w 1929r., a jej nazwa pochodzi od młodego narciarza Laurie Seamana, który zginął podczas zamieci śnieżnej. Chata powstała z pieniędzy przekazanych na ten cel przez rodziców Seamana, by uchronić innych narciarzy przed tragedią w górach.

Z Summons Hut wędrówka przybrała jeszcze bardziej ciekawy obrót. Postanowiłam zejść ze szlaku i podążać wzdłuż potoku, który według mapy miał doprowadzić mnie do górnej stacji wyciągu krzesełkowego. I tak też było. Zejście z oznakowanego szlaku, które byłoby poważnym błędem turystycznym w Polskich górach skalistych, okazało się dobrą decyzją w australijskich Górach Śnieżnych. Nachylenie terenu było bardzo łagodne, a dalsza wędrówka przyjemna. Urozmaiciła ją konieczność przekroczenia zimnego strumienia bez butów. Dało to ukojenie zmęczonym stopom. Najmniej miło wspominam ostatnią część wędrówki – odcinek od stacji wyciągu krzesełkowego do centrum wioski Thredbo.  Szlak był stromy, niewygodny i śliski. Tworzyły go wysokie, niemal półmetrowe schody uformowane z ziemi i drewna. Zmuszało to nogi do wytężonego wysiłku, co po całodniowej górskiej wędrówce nie było przyjemne.

Dostępność szlaków

Planując wyprawę w Góry Śnieżne należy mieć na uwadze fakt, że drogi dojazdowe i szlaki mogą zostać tymczasowo zamknięte z różnych powodów, zwłaszcza ze względu na zagrożenie pożarowe latem i zaspy śnieżne zimą. Warto więc sprawdzić informację dotyczącą zamknięcia szlaków i parków przed przyjazdem do górskiego ośrodka i wyjściem w góry. Informacja ta dostępna jest na stronie internetowej parku: www.nationalparks.nsw.gov.au/kosciuszko-national-park lub pod numerem telefonu 1300 361 967. Informację o zagrożeniu przeciwpożarowym można sprawdzić na stronie http://rfs.nsw.gov.au/ lub pod numerem telefonu 1800 679737.

Zimą warto zachować wzmożoną ostrożność podczas jazdy samochodem i wyposażyć opony w łańcuchy. Drogi dojazdowe do miejscowości górskich są dobrze oznaczone. Nawierzchnia sekcji dróg zidentyfikowanych jako ryzykowne, jest oznakowana żółtą linią, bardziej widoczna na ośnieżonej czy oblodzonej drodze. Samochody z napędem na dwa koła powinny być opatrzone łańcuchami w okresie zimowym, tj. od czerwca do października, na drogach takich jak Alpine Way (odcinek między Thredbo i Tom Groggin), Kosciuszko Road i Guthega Road, na odcinkach przebiegających w granicach parku narodowego.

Drogi między Khancoban i Cabramurra (Tooma Road) i Perisher Valley i Charlotte Pass (Kosciuszko Road) są zamknięte na czas zimy. Funcjonuje jednak transport śnieżny w postaci kolejki ski tube (http://www.charlottepass.com.au/gettinghere).

Jak dostać się z Adelajdy do Thredbo 

Czasowo, najbardziej optymalnym wyborem jest lot do Canberry (2.5 h) i dojazd do Thredbo samochodem, który można wynająć na lotnisku. Odległość do Thredbo z Canberry to 210 km.

W sezonie zimowym do Thredbo, i położonego nieopodal Jindabyne, można dojechać autokarem lub autobusem z lotniska w Canberze oraz w Sydney. Wybrać można spośród usług takich operatorów jak: Greyhound, Murrays, Snow Alliance czy Summit Coaches.

Autobus kursuje także między Thredbo i Jindabyne (Snowy Mountians Airport Shuttles).

Warto również rozważyć przelot do Sydney, który może stanowić ciekawy punkt wycieczkowego planu na drodze do ośrodka narciarskiego. Dalsza podroż może odbyć się samochodem i wydłuża się ona wtedy do 500 km.

Miejsca Kempingowe

W pobliżu Alpine Way znajdują sie miejsca kempingowe takie jak Ngarigo i Thredbo Diggings Camping. Są to doskonałe lokalizacje do rozłożenia namiotu lub innej formy kempingu, ze względu na bliskość rzeki Thredbo River.

źródła:

Best Tiver & Alpine Walks around Mt Kosciuszko, Marr McClelland & the Wildwalks Team

http://www.unesco.org/mabdb/br/brdir/directory/contact.asp?code=AUL

http://www.visitnsw.com/destinations/snowy-mountains/kosciuszko-national-park

Komentarze

Autor

Joanna Stachowiak

Joanna StachowiakJoanna Stachowiak mieszka w Australii od 2010 roku. Jest absolwentka Wydziału Ekonomiczno - Socjologicznego Uniwersytetu Łódzkiego. Pracuje jako księgowa. Jej główne zainteresowania to handel międzynarodowy, ekonomia, finanse, rozliczenia międzynarodowe. Uwielbia aktywnie spędzać czas pływając, biegając (maraton), chodząc po górach ( zdobyła m.in. najwyższy szczyt Australii - Gorę Kościuszki), biorąc udział w zawodach rogaining i orienteering. Więcej artykułów tego autora