« Otępienie - Felieton | Strona główna | Krym - felieton »

1 marca 2014

Pomożecie?! - felieton

W 2013 roku minęła setna rocznica urodzin Edwarda Gierka I sekretarza PZPR, praktycznie najważniejszej osoby w PRL lat siedemdziesiątych ubiegłego wieku.

Może dlatego, a może z powodu pogarszającej się obecnie sytuacji socjalnej w Polsce, wyczuwa się (głównie w mediach, ale nie tylko), ciągoty do odkurzania wizerunku “dobrego gospodarza kraju”. Trzy dekady po obaleniu Gierka, od roku 2013 mówi się już o swoistej „Gierkomanii" w Polsce. Dlatego też do Gierka odwołują się już praktycznie wszystkie partie polityczne. SLD jako spadkobierca PZPR, PiS — ustami szefa partii Jarosława Kaczyńskiego – chce brać najlepsze wzory z polityki gospodarczej Gierka. Premier Donald Tusk, też powiedział, że nie reaguje źle, jak mu ktoś zarzuci, że jeździ „jak Gierek z gospodarskimi wizytami po kraju".

Trzeba przyznać że tzw. gierkowska dekada, czyli okres sprawowania przez Edwarda Gierka władzy w latach 1970–1980, charakteryzował się w pierwszej połowie dynamicznym rozwojem gospodarczym. To prawda że „Gierek zadłużył Polskę", ale zadłużenie z lat 1970-1980 miało taką samą skalę jak z lat 1980-1990, zaś w III RP — znacznie przewyższyło zadłużenie Gierka. Z drugiej strony dzisiaj w niepamięć puszcza się doprowadzenie do kryzysu ekonomicznego, nadużycia elit partyjnych i represje polityczne. Umocnił się mit dobrego gospodarza, który stał się ofiarą systemu.

Jedno trzeba podkreslić, że Gierek kiedy objął władzę, po wydarzeniach na Wybrzeżu przyrzekł społeczeństwu: nigdy więcej strzelania do robotników, i danego słowa dotrzymał. To co powyżej napisałem brzmi paradoksalnie, ale trzeba pamiętać, że takie były czasy i taki był ten system. Chciałbym widzieć miny współczesnego pokolenia Polaków (czy jakiejkolwiek innej nacji), gdzie polityk w obietnicach wyborczych (w tym sęk – żadnych wyborów nie było) przyrzeka, że w nagrodę (za akceptację) nie będzie do nich strzelać. Gierek też nie prowadził wojny z Kościołem jak to było za Gomułki, czy nawet za Jaruzelskiego, ale chciał z nim współpracować na swoich zasadach, dążąc do podporządkowania Kościoła socjalistycznemu państwu.

Co ciekawe, czytałem już nawet o wielkim wpływie CIA na upadek epoki Gierka, jak i o zagrożeniu dla gospodarki USA ze strony PRL,... że wściekłość społeczna i w konsekwencji założenie Solidarności oraz bankructwo polityki gospodarczej Gierka to celowa działalność amerykańskich agencji wywiadowczych. Brzmi to mi nieco, jak jeszcze jedna teoria spiskowa i dlatego nie będę jej rozwijać.
Natomiast warto przytoczyć fakty. Opieram się tu na danych doradcy Gierka, Pawła Brożyka który nie dawno udawadniał, że Polska pierwszej połowy lat 70. stawała się europejską potęgą a po roku 1988, staczała się poprzez rozkradanie majątku narodowego i grabieżczą wyprzedaż, co trzeba przyznać jako rację.

Oto zestawienie pokazujące, ile nowych zakładów powstawało w poszczególnych dekadach PRLu: od 1951 do 1960 roku — 519 zakładów, od 1961 do 1970 — 381 zakładów, od1971 do 1980 — 617 (!) zakładów, a od 1980 do 1988 roku tylko 90 zakładów pracy. W okresie Gierka powstawało rocznie ponad 60 nowych firm! Wiele z nich z założenia nierentownych i od samego początku niepotrzebnych, niestety. Notabene, kredyty Gierka zostały już spłacone kilka lat temu.

Obecnie łączne zadłużenie Polski wynosi 324 mld dolarów i jest ponad pięciokrotnie wyższe niż w latach 70. Nie jest prawdą, że długi zaciągnięte w latach 70. zostały przejedzone. Jak pisze Brożyk - wybudowano 557 nowych przedsiębiorstw i 2,5 mln nowych mieszkań. Dzięki rozwojowi inwestycji w latach 70. uniknięto bezrobocia, mimo że w wiek produkcyjny weszło 2 mln młodych ludzi. W samym przemyśle przybyło 800 tys. miejsc pracy. Nastąpił boom mieszkaniowy, w latach 70. oddawano do użytku ok. 300 tys. mieszkań rocznie, a obecnie ok. 1/3 tej liczby. W latach 1970-75 płace wzrosły o 40%, Liczba osób żyjących poniżej minimum socjalnego w 1982 roku — 24%, a w 2013 — powyżej 60%. Imponująco to wszystko brzmi, ale niestety nie wyszło...
W wyniku procesu sądowego odebrano Gierkowi polską emeryturę, ale do końca życia pobierał rentę z Belgii, gdzie wiele lat wcześniej pracował jako górnik. Ostatnie lata życia spędził w Ustroniu, a zmarł w szpitalu w Cieszynie w 2001 roku.

Popieram tych którzy twierdzą, że jak na tamte czasy to nie był najgorszym przywódcą, w całym RWPG lepszego nie było. W dziejach polskiej kultury i sztuki był to całkiem dobry okres. Być może też, że zawsze chciał dobrze... Nie on pierwszy i nie ostatni. Ale żeby mu pomniki stawiać czy specjalnie gloryfikować, to gruba przesada.

Krzysztof Deja

w serwisie foto zdjecia z roznych imprez festiwalowych wlasnie odbywajacych sie w Adelajdzie. Trzy festiwale i wielkie wyscigi na raz i tak az do kwietnia

IMG_0264.JPG

IMG_1972.JPG


IMG_0258.JPG


IMG_1964a.JPG


IMG_1954.JPG


IMG_1975.JPG


IMG_0281.JPG


IMG_1962.JPG


IMG_0262.JPG


IMG_1973.JPG


IMG_1963.JPG

« Otępienie - Felieton | Strona główna | Krym - felieton »