« Godni podziwu - Felieton | Strona główna | Zamowienia »

1 lutego 2013

Mowa nienawiści - felieton

Byłem niedawno zaproszony do rozmowy w polskojęzycznej audycji radiowej Radia Adelaide na temat: mowa nienawiści.

Nie mam specjalnych zainteresowań polityką ani socjologią, ale jak każdy aktywny człowiek chłonę to co się dzieje wokół mnie.
Temat niestety jak najbardziej akutalny. Co rusz słyszymy i czytamy niezwykle sformułowane opinie i insynuacje pod czyjmś adresem. A dotyczy to nawet, a może przede wszystkim, osób na najwyższych stanowiskach w kraju. I chodzi mi tu głównie o Polskę.

Aby naszkicować problem najpierw zapoznajmy się z definicją mowy nienawiści.
Otóż według Wikipedii: Mowa nienawiści to używanie języka w celu znieważenia, pomówienia lub rozbudzenia nienawiści wobec pewnej osoby, grupy osób lub innego wskazanego przez mówcę podmiotu. Narzędzie rozpowszechniania antyspołecznych uprzedzeń i dyskryminacji ze względu na rozmaite cechy, takie jak: rasa, pochodzenie etniczne, narodowość, płeć, tożsamość płciowa, orientacja psychoseksualna, wiek i światopogląd religijny.

Jest to problem znany chyba w całym świecie, ale w Polsce urósł on ostatnimi laty do niebotycznych rozmiarów. Praktycznie, mowa nienawiści to produkt zmian ustrojowych po 1989 roku. To tego czasu wszystko było jasne, był prosty podział MY i ONI. Oni, czyli władza komunistyczne (partia i rząd), jej służby i podbudówki, a cała reszta to my, zwykli obywatele.

Później wszystko się zmieniło i to aż tak, że ci do niedawna współpracownicy, działacze z tej samej strony barykady (czasem z tej samej celi), znaleźli się we wrogich obozach. Paradoksalnie, te tak wrogie obozy (partie PiS oraz PO) są ideologicznie tak do siebie podobne, że trzeba naprawdę śledzić polską politykę, aby zrozumieć o co w tym wszystkim chodzi.

Jeżeli już jesteśmy przy politykach to przytoczę parę cytatów, aby lepiej zobrazować sytuację. Oto co w kwietniu zeszłego roku powiedział Janusz Palikot o Jarosławie Kaczyńskim: Jest dla mnie Hannibalem polskiej polityki, który jest w stanie pożreć politycznie nawet własnego brata, żeby zbudować sobie jakieś kolejne przyczółki władzy politycznej.

A to wypowiedź sprzed ponad dwóch lat Adama Hofmana o Palikocie: Trzeba tego faceta powiesić na najbliższej gałęzi. Wszyscy musimy do tego doprowadzić. Po czymś takim trzeba mu wybrać gałąź.

Ten sam polityk kilka miesięcy później o politykach PO: Ale jakby tak wyrzucać za głupotę, to by dużo ich nie zostało. Niesiołowski w kolejce, trzeba by go odstrzelić.

Leszek Miller rok temu o posłach Ruchu Palikota: Pani marszałek, ta naćpana hołota nie jest mi w stanie przeszkodzić.

 Beata Kempa w 2011r do ministra sprawiedliwości: Panie ministrze, nie odpowiedział pan na fundamentalne pytanie wszystkich Polaków: którą mafię pan dzisiaj poparł?

Jarosław Kaczyński do premiera Tuska w maju 2012r. Ten poziom nieprawdopodobnego grubiaństwa to pańska zasługa, jeśli chodzi o polskie życie publiczne. Ten poziom nieprawdopodobnego chamstwa na poziomie marzeń Adolfa Hitlera o Polakach, o losie Polaków. To jesteście wy!

I tak dalej... można jeszcze wiele cytować, ale nie oto chodzi.
Media taką sytuacją są zachwycone i wręcz podsycają atmosferę z wiadomych przyczyn. Rośnie ich oglądalność, poczytność, czyli słupki popularności pną się w górę. Praktycznie każdy talk-show nie obejdzie się bez tzw. osoby kontrowersyjnej. Nie ważne czy lubianej czy nienawidzonej, ważne że ściąga do programu ludzi, bo ci czekają na fajerwerki słowne.

Zabawnym jest np. tłumaczenia Radia Maryja, że u nich nie ma mowy nienawiści, jest jedynie mowa... prawdy. Można i tak. Formy takiej mowy znajdziemy tak w pismach prorządowch jak i opozycyjnych – to tylko kwestia pewnego kamuflażu. Pisma takie jak „Fakty i Mity” czy „Nie” Urbana przynajmniej nie udają.

Ostatnim, ale chyba największym polem do popisu dla mowy nienawiści jest Internet.
Bez żadnych hamulców opluwa się tu wszystko i wszystkich. Ewenementem jest historia aktora Macieja Stuhra na którego głowę posypały się najgorsze epitety wraz z groźbą bojkotu za rolę w filmie Pokłosie. Został „pejsatym żydem, gnidą, zdrajcą najgorszym, Maciejem Szczurem”, że przytoczę tylko kilka przezwisk. Tylko dlatego, że zagrał niepopularną rolę i ma swoje zdanie na temat poruszony w filmie.

Dlaczego tak się dzieje, że mowa nienawiści przesiąka na trybunę sejmową (o stadionowej nawet nie wspomnę), odczyty naukowe, ambony i szpalty skądinąd dobrych pism i czy jest nadzieja na zanik tego zjawiska?

Odpowiedź nie jest prosta. Myślę, że pomimo XXI wieku i związanych z tym przemian światopoglądowych, duży procent społeczności tendencyjnie powraca do plemienności w znaczeniu zorganizowanej grupy. Przynależność czy sympatie do grupki politycznej, religijnej, socjalnej unieruchamiają mechanizm rozsądnego myślenia i uwypuklają wszelkie fobie. Czym bardziej uwidacznia się parcie w stronę liberalizmu i racjonalnego myślenia z jednej strony, tym mocniej druga strona okopuje się w tradycjonalizmie obawiając się nowego. Obserwujemy straty jakie ponosi społeczeństwo, całe rodziny, z powodu takich podziałów. Ileż energii i działań traci się na takie poczynania...

W Australii ten proces przechodzi stosunkowo gładko, ze wzgledu na zróżnicowanie etniczne, rozwinięty wolontariat i dystans do polityki, a poza tym trwa on już od dawna.
Ważne jest utrzymanie reguł demokracji, a przemiany społeczne potrzebują czasu i są nieuchronne.


Krzysztof Deja

a w kaciku zdjeciowym kilka fotografii... letnich, bo ciagle cieplo

IMG_0015.JPG

Brighton - jedna z poludniowych plaz miasta

IMG_0016.JPG

Brighton - jedna z poludniowych plaz miasta

IMG_0017.JPG

Brighton - jedna z poludniowych plaz miasta

IMG_0018.JPG

Brighton - jedna z poludniowych plaz miasta

IMG_0026.JPG
jeden z miejskich zbiornikow wodnych

IMG_0027.JPG

jeden z miejskich zbiornikow wodnych

IMG_0029.JPG

ibis - kormoran - perkoz

IMG_0030.JPG

adelajdzkie skalki

IMG_0033.JPG

adelajdzkie skalki

IMG_0045.JPG

adelajdzki botanik


IMG_0197.JPG

adelajdzki koncert

« Godni podziwu - Felieton | Strona główna | Zamowienia »