« Złoty tydzień - Felieton | Strona główna | Absurdalnie - Felieton »

10 maja 2011

Słotnie...

Dla mnie od wczoraj zaczęła się zima.

Nie chodzę już w samej koszuli i czuję chłód na każdym kroku. Robi się wietrznie i zaczyna padać. Nadchodzi nieciekawa pora roku.
Potraktuję to kilkoma wierszami całkiem świeżymi, jeszcze pachną drukarką...
A zdjęcia, jak zwykle... moje okolice robione niedawno.

Krzysztof Deja

IMGP2963.JPG

IMGP2968.JPG


Co dzień ości

Niecodzienność otacza nas stale
Zwykłym dniem się poczwarzy
A ja idę do zoo oglądać muchy
Plujki brzęczące, końskie, owocówki
Upstrzoną ścianą tworzą abstrakcyjne obrazy
Zaliczam więc galerię sztuki.

A ci znowu się kłócą, czy
Miłosz Polakiem prawdziwym był...
Czy Szymborska Lenina opiewała także...?

Aromatem barwiąc rzeczywistość
Saczę kukurydziany trunek
Słuchając tylko Twego głosu
W głosy wybrańców nie wierzę.

Śmierć bin Ladena dziwną radość sprawia
Ale czy ulgę niesie...?
Hydra szaleńców wiele ma głów
Lecz optymizmu zawiało błękitem
Papieska euforia
Z tamtych stron, echem niesie.
Sinusoida nastrojów kołysze światem.
Niecodzienność otacza nas stale
Zwykłym dniem się poczwarzy.

IMGP3096.JPG

IMGP3603.JPG


Najbrzydsze nazwy

Kalwaria Zebrzydowska
dla mnie Najbrzydsza nazwa
od dziecka nielubiana
zohydzona inscenizacją Pasji.
Brzmienie to powoduje emocjonalny wstrząs
tylko Auschwitz-Birkenau ma podobny wydźwięk
lecz tam nie ma przedstawień.
Zabawa w gazowanie...?
A ukrzyżowanie – komu to potrzebne...?!
Barbarzyńskie igry pospólstwa w imię wiary.
Prymitywizm ludzkiej natury sięgnął dna.
Gdzieniegdzie tradycja religijna
Ciągle tkwi głęboko w średniowieczu.

Nigdy nie odwiedziłem Kalwarii Zebrzydowskiej
wystarczy mi własna wyobraźnia
i prawdziwa GOLGOTA.


IMGP6171.JPG

IMGP3668.JPG


Czad

Bywają identyczne słońca zachody
Czasami fatamorgana
Deja-vu też się zdarza
Lecz kolejnej powtórki spektaklu
Zaczadzonych umysłów
Nie zniosę.

Święta trójco rozumu!
Tak, ty Sokratesie
Ty Platonie
I ciebie wołam Arystotylesie
Wspomóżcie!

Tyle lat minęło
Od światłości waszej
Wydawałoby się
Że będzie już tylko lepiej...
Lepiej już było - slogan pesymistów.

Czarny scenariusz „Kabaretu” Boba Fosse
Jak miecz Damoklesa zawisł nad ziemią
uzurpatorzy prawdy absolutnej triumfują
Jad i nienawiść w imię wyższych ideałów.

Król jest nagi – to widać gołym okiem
Tylko garstka wyznawców Prometeusza
Odważa się to otwarcie stwierdzić
Bycie plutym i poniżanym
To straszne uczucie
A zaczadzeni wojują...


IMGP2954.JPG


IMGP4632.JPG


Koniec…

TYLKO U NAS APOKALIPSA
NA WIELKIM EKRANIE!
WYNAJEM APARTAMENTOW W EPICENTRUM!
ZADBAMY O POZIOM
TWOJEJ ADRENALINY!

Zachęcają spoty reklamowe

BIG BROTHER W KOSTNICY!

Reporter robi wywiad z trupem
truchło nieco posiniało.

Miał rację Różewicz używając
zardzewiałych gwoździ i zbutwiałego drewna
w konstrukcji lirycznej
nie da się wszystkiego pisać
leśmianową strofą.

Nieśpiesznie, lecz konsekwentnie
tworzę fortyfikacje, obmurowuję się…
Sny o logice wyrzucam na zewnątrz
niczym kartacze.

Ulice drżą
a bullying opanował już przedszkola
trzeba się śpieszyć!

Głupota szerzej niż
radioaktywny oddech Fukushimy
otwiera zagłady wrota.

Toniemy w absurdach
to… prawdziwe tsunami.


« Złoty tydzień - Felieton | Strona główna | Absurdalnie - Felieton »