« Niepokonani - Felieton | Strona główna | Obiecanki... - Felieton »

20 sierpnia 2010

Pogoda dla bogaczy - Felieton

Zima nas nie opuszcza. Oczywiście mam na myśli tę naszą kontynentalną, nie śnieżną w Halls Gap czy Thredbo.

Codziennie rano spotykam na plaży dziewczynę, która po rozebraniu się do bikini, wskakuje do lodowatej wody i pływa. Jest to dla takiego zmarźlucha jak ja niepojęte, bo temeratury 3, 4 stopnie o poranku, są dla mnie siarczystym mrozem, i co z tego że ocean jest sporo cieplejszy. Zimno i już! Podobnie czyni jeszcze paru ludzi na naszych plażach. Nawet mewom nie chce się wchodzić do wody, a ci się namiętnie kąpią.

Zenek zwrócił moją uwagę na ciekawe zjawisko. Otóż powoli zamieniamy się rolami. Ptaki coraz bardziej naśladują ludzi, a my... ptaki. Wspomniane już mewy (przynajmniej niektóre), obsiadują przez całe dnie McDonaldy i inne fast-foody. Nawet im się nie chce polecieć nad ocean i świeżego powietrza złapać, tylko całe życie spędzają na parkingach przy wspomnianych jadłodalniach (prawda, jak to zabawnie brzmi). Co więcej, te „miejskie” są tak upasione, że ledwie się ruszają, a mewki na plaży ciągle zgrabnie się poruszają nie grzesząć nadwagą.

W Polsce szaleje lato. Parę dni upałów a później chłód i leje jak z cebra. I tak na zmianę. Zabawnym jest ogladąć od pewnego czasu światową mapę pogody. Moskwa należała ostatnio do najgorętszych europejskich metropolii. W Warszawie 33 stopnie, tam 38, a tradycyjne gorące miejsca w okolicy morza Śródziemnego, dużo chłodniejsze. Ale najbardziej wystraszały temperatury w Bagdadzie - codziennie w okolicach 50-tki!. Czasem powyżej! Jak w takich warunkach żyją żołnierze państw sprzymierzonych, których jeszcze tam sporo?

Skoro już jestem w tym rejonie świata, to przytoczę humoreskę, otrzymaną właśnie mejlem po angielsku.

Syn pisze do ojca na Bliski Wschód: Drogi ojcze, Berlin jest cudowny, ludzie tu bardzo mili i jest fajnie. Jednak jestem nieco zawstydzony, że codziennie zajeżdżam pod uczelnię złotym Ferrari 599GTB, a wszyscy wykładowcy i inni studenci podróżują sobie pociągami.

Ojciec odpisuje: Kochany synu, właśnie przetransferowałem do ciebie 20 milionów dolarów amerykańskich. Proszę przestań nas zawstydzać, idź i też sobie kup pociąg.

Patrząc na rozwój nieistniejących jeszcze do niedawna miast-cudów świata w Zatoce Perskiej, wydaje się ta opowiastka całkiem prawdopodobna. Dubaj czy Abu Dhabi (lub Abu Zabi – jak piszą niektórzy), są dziś arcydziełami architektury wyrosłymi na piasku pustyni. Skąd na to fundusze? Spod tego piasku! Jeszcze 40 lat temu, tylko Kuwejt świecił jako jedyna perła zatoki, dzisiaj coraz więcej miejsc w tym rejonie pretenduje do najwspanialszych dzieł człowieka. Trochę to kojarzy się z czasami faraonów. W starożytnym Egipcie też powstawały cuda świata, teraz w nieco zmodyfikowanej formie, kontynuuje się dzieło tamtej epoki. I to nie tylko o architekturę chodzi. Zajrzyjmy do kalendarza wydarzeń w tamtym rejonie świata. Tylko w tym roku odbywają się tam festiwale jazzu i muzyki klasycznej. Koncerty gwiazd rocka i spotkania literackie. Wyścigi Formuły I i światowe mistrzostwa w żeglarstwie oraz zawody samolotowe. Nasławniejsze wystawy plastyczne. Taka, trzecia już edycja Art Dubai, przyciąga ogromną publiczność - około 15 tysięcy zwiedzających z całego Bliskiego Wschodu, Azji Południowej i poza nią, dyrektorów 80 muzeów świata, i ponad 300 międzynarodowych dziennikarzy prasowych.

My tu w Australii chlubimy się końską gonitwą Melbourne Cup, a tam mają największy (i najbogatszy – 10 mln USD) wyścig Dubai World Cup. Jest to gonitwa koni pełnej krwi, a odbywa się corocznie od 1996 r. na torze wyścigowym Nad Al Sheba w mieście Dubai, Zjednoczone Emiraty Arabskie.
I tak dalej, nie wspomiając już niezwykłych pokazów mody i najbogatszych targów handlowych. A trzeba wiedzieć że, Bahrain i Qatar za wszelką cenę usiłują przyłączyć się do czoła karawany krezusów.

No cóż, pomimo światowego kryzysu, pogoda dla bogaczy w pełni sezonu.


Krzysztof Deja


A w serwisie fotograficznym kilka pejzazy naszej odchodzacej juz zimy

IMGP3073.JPG

Wybrzeze poza miastem


IMGP3087.JPG

Sciezka w buszu z widokiem na ocean


IMGP3245.JPG

Busz


IMGP3246.JPG

Potoczek po deszczu


IMGP3631.JPG

Dziki park


IMGP7715.JPG

Pochmurne niebo nad dolina


IMGP7208.JPG

Nadbrzezne skaly bazaltowe

« Niepokonani - Felieton | Strona główna | Obiecanki... - Felieton »