« Pol-Art 2009 – Refleksje z pierwszej części. | Strona główna | Tour Down Under – fotomigawki »

10 stycznia 2010

Pol-Art 2009 – Refleksje cz. 2

Już nowy 2010 rok a my ciągle pod wrażeniem dopiero co skończonego w Adelajdzie XI Festiwalu Polskiej Kultury i Sztuki “POLART 2009”.

Nie sposób było odwiedzić wszystkie sale koncertowe czy teatralne i zobaczyć całość PolArtu, a więc wspomnę głównie o tych imprezach, na których miałem szczęście być.

Na początku stycznia zobaczyliśmy Teatr Stary w sztuce Fredry pt. “Gwałtu co się dzieje” i Teatr Ottoway w przedstawieniu “Kahlenberg”. Obydwa teatry z Adelajdy, których występy my tu w Adelajdzie bardzo dobrze znamy, ale przedstawienia te były doskonałą okazją dla gości z innych ośrodków do poznania ich kunsztu.

Za nami wiele dni artystycznych wrażeń. Nie będę ukrywać, że najbardziej ekscytowała mnie możliwość wysłuchania koncertu szopenowskiego w wykonaniu Aleksandra Kudajczyka, polskiego pianisty ze Szkocji. Czekałem też na występ pianisty Krzysztofa Małka, o którego koncertach do tej pory tylko czytałem w polonijnej prasie i nie zawiodłem się. Utalentowany Krzysztof wystąpił w programie Oratorium “Miłość i nadzieja pontyfikatu Jana Pawla II”. Było to widowisko poetycko-muzyczne gdzie zagrał kilka utworów Chopina. Niezwykłe wrażenie wywarły szczególnie: Ballada g-moll, Nokturn c-moll i Preludium d-moll w jego wykonaniu.

Natomiast koncert Aleksandra Kudajczyka odbył się w przedostatnim dniu, w dostojnej sali Elder Hall przy uniwersytecie. W ponad dwugodzinnym recitalu pianista przedstawił nam znane utwory Chopina, głównie – polonezy, walce i nokturny. Artysta po tak nagłej zmianie klimatu, z europejskiej zimy do gorącego południowoaustralijskiego lata (-10 do +40 stopni) wyraźnie rozkręcał się. Po kilku utworach wyczuwało się już w pełni kunszt jego interpretacji. W sumie grał chyba osiem utworów na bis, ulatniając się kompletnie po ostatnim, ku zupełnej konsternacji organizatorów, którzy przygotowali piękną wiązankę kwiatów dla mistrza fortepianu.

W ostatni dzień festiwalu PolArt goście mieli okazję odwiedzić Polish Hill River Church Museum w Sevenhill. Jest to pierwsza polska osada powtała na terenie Australii ponad 154 lata temu. Miejsce to odległe jest od Adelaidy, stolicy stanu Południowa Australia około 130 kilometrów.

I tak zakończyło się dwutygodniowe spotkanie z polską kultura i sztuką.
Do zobaczenia na nastepnym festiwalu POLART 2012


Krzysztof Deja

kilka fotografii z festiwalu POLART


polart15.JPG

aktorzy i muzycy zespołu im. Jana Pawła II wraz z prezesem PolArtu Andrzejem Munkiem (z lewej)


polart16.JPG

pianista Krzysztof Małek w trakcie recitalu.


polart17.jpg

plakat z wystepu A.Kudajczyka


polart4.JPG

stoisko teatralno-literackie POD MUZAMI


IMGP7136.JPG

Marysia Hock, Hon. Konsul RP p.Ross, Lilia Zyzniewski

« Pol-Art 2009 – Refleksje z pierwszej części. | Strona główna | Tour Down Under – fotomigawki »