« (Wy)szczeżony - Felieton | Strona główna | Port Adelaide - fotomigawki »

1 grudnia 2009

Nihil novi - Felieton

Nihil novi, czyli: nic nowego – jak mówi stare łacińskie powiedzonko, a ja bym dodał: nic nowego pod słońcem.

Taka refleksja nasunęła mi się po przestudiowaniu annałów z 1909 roku – czyli tego co wydarzyło się dokładnie sto lat temu.

Narzekamy na kataklizmy które regularnie nas teraz nawiedzają, a tu czytam o trzęsieniach ziemi w Grecji w lipcu 1909 roku, czy o powodziach w Meksyku dwa miesiące później. W obydwu kataklizmach zginęło wiele osób.
Także w “biznesie” terrorystów niewiele się zmieniło. Sto lat temu w Indiach, zamachowcy zdetonowali dwie bomby, zabijając kilka niewinnych istot ludzkich. A więc… nic nowego, jeżeli wspomnimy niedawne zamachy w Bombaju.

Jeżeli chodzi o sensacyjki, i tego wtedy nie brakowało. Teraz co prawda dotyczą głównie środowiska filmowego i muzycznego, wtedy pisarzy. Otóż w czerwcu 1909 roku wydawca Marka Twain, oskarżył go o rzekomy plagiat dzieła Szekspira.
A w Rosji, Rewolucyjna Partia wyrzuca ze swoich szeregów, znanego pisarza Maksyma Gorkiego, za jego burżuazyjne ciągoty do high life’u, a chodzi o jego zamieszkanie wśród bogaczy na Capri.

Z nowinek naukowo-technicznych trzeba wspomnieć o założeniach profesora Lovella z Bostonu, że na Marsie występuje tlen. A także o wynalazku bakielitu, zwanego czasem ebonitem – bardzo ważnego materiału w przemyśle elektrotechnicznym.
Właśnie w lipcu 1909 roku Francuz Louis Bleriot przeleciał samolotem w 43 minuty kanał La Manche. Guglielmo Marconi tegoż roku dostał Nagrodę Nobla za wynalazek radia, a Chińczycy wybudowali swoją pierwszą linię kolejową między Pekinem a Kalganem. Teraz też dużo się mówi o Chinach, ale w całkiem innym wymiarze.

W branży samochodowej współcześni bossowie mogliby się wiele nauczyć od pana Henry Forda. Ten w grudniu 1909 roku wygłosił swoje słynne zdanie które stało się sloganem sprzedaży popularnego forda Model T. “Jakikolwiek kolor chcesz, byleby był czarny”.

Także w sporcie nic nowego. W Sydney w rozgrywkach Rugby League mistrzem została drużyna South Sydney. W Melbourne, Grand Final footy aussie rules zwycięża South Melbourne pokonując Carlton, a największą gonitwę na Flemington czyli Melbourne Cup wygrywa Prince Foote. I niech mi ktoś powie, że przez te 100 lat zmieniliśmy swoje zwyczaje do niepoznania. Ta sama nuda…

Jedyne, co nie pasuje mi do powyższego tytułu i porównań, to rozrost miast naszego globu. Sto lat temu największym miastem na świecie był Londyn, z niecałymi siedmioma milionami mieszkańców. Za nim uplasowały się dużo mniejsze: Nowy Jork, Paryż, Berlin czy Chicago. Wtedy żadne miasto z Ameryki Południowej czy Afryki nie osiągało takich rozmiarów, a Azje reprezentowało jedynie Tokio. Dziś Tokio jest największą aglomeracją na świecie z 35 milionami mieszkańców.
Obecnie doliczymy się aż 64 aglomeracji (czyli zespołów miejskich) z 10 milionową populacją. Natomiast największymi miastami świata (jest spora różnica pomiędzy miastem a aglomeracją miejską) są obecnie: Szanghaj (Chiny) - 14.6 mln, Bombaj (Indie) - 12.7 mln, Karaczi (Pakistan) - 11.6 mln, Buenos Aires (Argentyna) - 11.6 mln, Delhi (Indie) - 10.9 mln. Jak widać Azja dominuje nad resztą świata.

Największe miasto Polski – Warszawa, ma dokładnie tylu mieszkańców, co Chicago 100 lat temu. Akurat pod tym względem nie ma się do czego spieszyć. Wiemy dokładnie z jakimi problemami zmagają się tego typu molochy miejskie. Umiarkowanie jest wskazane. Nawet Chińczykom nie udało się ustrzec przed przeludnieniem miast, mimo że rygorystycznie przestrzegali przepisów prokreacji, czyli regulacji urodzin.

Ale tak poza tym – nic nowego. Nuuuda. W Melbourne nawet renty starcze już w 1909 roku zaczęli wypłacać. Niczym nie zaskoczymy naszych pradziadków. Nooo, może tylko komputerami... że na księżycu już byliśmy... jeszcze paroma gadżetami, ale w sumie to już poczciwy Nostradamus, pięćset lat temu przepowiedział te wydarzenia, więc co to za nowość...

Wasz Chris


w serwisie zdjeciowym kilka uliczek

IMGP6632.JPG

w Melbourne

IMGP6631.JPG

w Melbourne

IMGP3653.JPG

w Gawler

IMGP5952.JPG

w Adelaide

IMGP5954.JPG

w Adelaide

« (Wy)szczeżony - Felieton | Strona główna | Port Adelaide - fotomigawki »