« Dzienniki - lipiec II - 2007 | Strona główna | Dzienniki - Sierpień I - 2007 »

28 lipca 2007

Cuda świata - Felieton

Parę dni temu, a dokładnie 7. 07. 2007 roku, ogłoszono wyniki głosowania ponad 100 milionów ludzi na SIEDEM CUDÓW ŚWIATA.

Chodziło o dzieła rąk ludzkich, czyli budowle które zachwycają najbardziej.
Był już ranking na siedem cudów świata starożytniego, z których do naszych czasów dotrwały tylko piramidy w Gizie, a ostatnio ustalono listę najbardziej fascynujących dzieł człowieka do końca XX wieku – obecnie istniejących.

RUINY11.JPG

W finałowej rundzie zgloszono 21 kandydatur z całego świata. Europę reprezentowało najwięcej, bo aż osiem dzieł, a Azję – pięć. Reszta z obu Ameryk, Afryki i Australii. Ta ostatnia oczywiście – ze swą dumą, sydnejską Operą.

Ciekawostką jest, że cały XX wiek reprezentowały tylko dwa dzieła – wspomniana Opera i Figura Chrystusa w Brazylii, ustawiona na wzgórzach Rio de Janeiro w 1931 roku.
Co do budynku Opery, to ja bym dodał: z mostem w tle, bo wtedy nabiera dodatkowego smaczku kompozycyjnego.

Stosunkowo wiele arcydzieł stworzono w ostatnich latach XIX wieku, bo aż trzy były reprezentowane w tym konkursie: Wieża Eiffla, Statua Wolności i Zamek Neuschwanstein w niemieckim Schwangau.
Natomiast cztery z listy 21, zostały zbudowane przed narodzeniem Chrystusa.

Na liście nie było kraju który miałby więcej niż jedno arcydzieło w swych granicach. A ze względu na protesty władz egipskich, Piramidy w Gizie wyłączono z głosowania i uznano jako finalistę honorowego. Chodziło o to, że były one już w gronie starożytnych cudów świata, a więc “nie honor” stawać w szranki po raz drugi.

Plebiscyt ten trwał osiem lat. Najwięcej głosów przyznano i tym samym zakwalifikowano do Siedmiu Cudów Świata następujące budowle: Wielki Mur Chiński, amfiteatr Koloseum w Rzymie, inkaska twierdza Machu Picchu w Peru, piramida Chichen Itza zbudowana przez Majów na terenie dzisiejszego Meksyku, pałac-mauzoleum Tadż Mahal w Indiach, kompleks świątyn Petra w Jordanii i statua Chrystusa Zbawiciela w Rio de Janeiro w Brazylii. Nota bene, ta ostatnia wykonana przez francuskiego rzeźbiarza polskiego pochodzenia, Paula Landowskiego.

Ogłoszenie wyników odbyło się z wielką pompą w Lizbonie na stadionie z pięćdziesięciotysięczną widownią. Udział wzięło wiele osobistości ze świata polityki, businessu i rozrywki.

Okazuje się, że wiele krajów potraktowało ten plebiscyt bardzo prestiżowo i duży procent głosów to efekt lokalnego patriotyzmu, a nie rzeczywiste odczucia estetyczne, czy walory artystyczne. W końcu, ja też głosowałem zgodnie z lokalnym sentymentem: Aussie! Aussie! Aussie!

Tak przy okazji… ciekaw jestem co w Polsce (której nie było na tej liście) uznalibyśmy za największe dzieło rąk ludzkich w dziedzinie architektury.
Zen twierdzi, że zamek krzyżacki w Malborku. Maggi natomiast, katedrę w Licheniu uznaje za największe dzieło architektoniczne.

A ja… oscyluję między warszawskim Pałacem Kultury i Nauki, a którymś z dworców kolejowych powiatowej Polski – obojętnie którym, wszystkie są do siebie podobne. W końcu jak cuda… to cuda.


Wasz Chris

festiwal1.JPG
to tylko adelajdzki Festival Theatre

« Dzienniki - lipiec II - 2007 | Strona główna | Dzienniki - Sierpień I - 2007 »