« Dzienniki - kwiecień II - 2006 | Strona główna | Felieton - Historia kina »

29 kwietnia 2006

Mój gość - Krystyna Gałązkiewicz

Krystyna Gałązkiewicz – od lat mieszka na Antypodach. Jej dewizą życiową jest darzyć miłością najbliższych i przyjaciół.

Znana jest z działalności w Polskim Teatrze "Stary" w Adelajdzie.
Związana z tym teatrem od 1991 roku jako aktorka i autorka kostiumów. Występowała m.in. w takich sztukach jak: "Polka prosto z kraju", "Wesele", "Moralność pani Dulskiej", "Uczta morderców", "Kaprysy Łazarza", "Żelazna konstrukcja" czy "Dom kobiet".
Bierze również udział w audycjach radiowych PTS wzruszając słuchaczy do łez tembrem swojego głosu. Obserwując życie zaczęła spisywać swoje spostrzeżenia tak po prostu dla siebie, swoich bliskich w formie wierszy. Parę z nich zostało opublikowanych w "Słowie Polskim".
A teraz przedstawia państwu kilka swych utworów.

KWIAT1.JPG

Moje myśli.....

Umiałam bronić piękne słowa,
gdy inni mówili, że są wyświechtane,
słowa te to Miłość, Kocham,
niektórym ludziom zapomniane.
W pewnym momencie mojego życia,
i we mnie zachwiała się wiara,
w słowa z którymi żyłam na co dzień.
Mam ich od dzisiaj nie bronić,
uwierzyć, że są wyświechtane?
Nie, na to nie pozwolę,
i słowa Kocham, Miłość do grobu zabiorę.


Dzieci

Na całym świecie, po prostu cudowne istoty.
Rodzą się ufne, niewinne.
Małe są, wspaniała jest z nimi zabawa.
Kiedy jeszcze słodki bobas, najmądrzejsza jest mama.
A gdy zacznie się szkoła,
Pani wszystko wie a mama już nie.
Trochę większe, różnie z nimi bywa,
Bo każdy wiek ma swoje prawa.
W nastolatków wkracza lata ,
Tylko sobie znana mowa jest w obrotach.
Mowią o życiu - taki pic i więcej nic.
A kiedy taki dorasta, wartości życia pozna,
Wiemy, że nas zastąpią i na nich liczyć można.
Dwie takie istoty sama wydałam na świat,
Cztery następne, to następne pokolenie,
A dla mnie - mego życia ożywienie.

1.JPG


Pies

Pani z psem ulicą szła,
I jak to natura psia,
wesoło szczeknął do niej.
Schyliła głowę pani swą,
głaskając go po grzbiecie.
Z wdzięczności pies, uśmiechnął się,
też zdarza się na świecie.


Smutek

Smutno, choć głośno wszędzie,
słychać muzykę i śmiechy.
Lecz dzisiaj nie w moje uszy,
wpadają dźwięki uciechy.


Piękno

Piękna jest przyroda.
Drzewa, kwiaty, rzeki, woda....
I kto dostrzega to?
Nie ten, kto niszczy i depcze.
I do tego wszystkiego pięknego,
pretensji ma wiele,
że mu się zielsko pod nogami ściele.


WINNICA3.JPG

« Dzienniki - kwiecień II - 2006 | Strona główna | Felieton - Historia kina »